Ben-Adar pisze:
Zaczął mi się system sypać, no to pomyślałem że skorzystam z okazji i sformatuję dysk, bo to już półtora roku i się nazbierała gruba warstwa śmiecia.
Jak pomyślałem tak zrobiłem, ale coś zrobiłem źle przy stawianiu systemu, bo teraz co chwila przy instalacjach dostaję informację o uszkodzonych plikach .cab, czymkolwiek one są...
Czyli jak zwykle dzielnie stawiam czoła problemom, które innym nawet nie przyszły do głowy.
Sformatuj jeszcze raz (: Najłatwiej :P
Ben-Adar pisze:
A skoro już narzekam, to wspomnę też, że stoję na skraju bankructwa, a to dopiero połowa miesiąca :/
Sprzedaj komputer. Problem ewentualnego formata zniknie. A i kasy przybędzie (:
Ben-Adar pisze:
A maszyna w sklepie nie przyjęła mi butelek i musiałem z nimi wracać do domu, bo w Punkcie Olewania Klienta przyjęliby, gdybym tylko miał paragon potwierdzający że u nich tę skrzynkę kupiłem...
Wyrzuć, albo sprzedaj gdzie indziej. Problem bankructwa zniknie (:
Ben-Adar pisze:
A od czterech dni codzienne przychodzą jakieś rachunki. Ludzie, ja już naprawdę nie mam czym płacić. Przyjdźcie w przyszłym miesiącu.
Sprzedasz komputer i butelki - będzie na rachunki. Albo wyrzuć - zaoszczędzisz kasę.
Ben-Adar pisze:
A z zaplanowanych na dzisiaj robót zdążyłem zrobić około połowy. W tygodniu jak wracam z pracy to robi się już ciemno i guzik zrobię. Sobota powinna być minimum trzy razy na tydzień...
Im mniej zrobisz, tym więcej masz czasu wolnego wg zasady: "Co masz zrobić dzisiaj, zrób pojutrze, a będziesz miał dwa dni wolnego"
Ben-Adar pisze:
A... nawet narzekać mi się już nie chce.
Nie narzekając masz więcej czasu na roboty, na które brakuje czasu (:
Trzeba we wszystkim szukać jasnych stron (: Każdy problem da się łatwo rozwiązać :P