Woydzio pisze:
Avarilla: konkrety proszę. Jaka firma kurierska tak Cię zrobiła w żabę? Jeśli dziś nadałaś przesyłkę to nie ma szans, jeśli wczoraj to dzwoń, opie*dalaj, żądaj dostarczenia przesyłki, groź złożeniem reklamacji i odmową zapłaty za nieterminową usługę.
Woydzio
Problem w tym, że to jakaś zagramaniczna firma, o której pierwszy raz słyszałam, a obsługująca tylko duże korporacje. Nadawcą przesyłki była firma Bosh, która ma z tą firmą podpisaną umowę. Więc ja im, jako odbiorca mogę "naskoczyć". Towar był nadany przedwczoraj z zaznaczoną dzisiejszą datą odbioru. Co mnie zaskoczyło, to to, że z oddziałem, który miał dostarczać nic nie można załatwić tylko należy rozmawiać z osobą odpowiedzialną za obsługę Bosh'a, która jest w ... Łodzi. I która nie raczyła odbierać telefonów oraz g... mogła zrobić nie będąc na miejscu. Pierwszy raz, w czasie wieloletniej współpracy z różnymi firmami kurierskimi, spotkałam się z taką sytuacją.
A pod sam koniec dnia dostałam informację, że to podobno Bosh wpisał łodzki adres dostawy na liście przewozowym. Co oczywiście było nieprawdą! Normalnie napisałam zażalenie do Bosha i oczywiście musiałam poprosić by to oni, jako firma zlecająca, wystosowali na wszelki wypadek pismo, do kurierów by za żadne skarby nie wieźli tego towaru jutro, bo jutro nikogo od nas nie będzie, a towar wart jest ładne kilkadziesiąt tysi. I że jutro podamy dokładną datę następnego odbioru wraz ze ściśle określoną godziną.
O fak, ale się rozpisałam :]