|
Opowiem Wam historię. Zaprawiona jest goryczą, zawiścią i trochę zwykłą, ludzką zazdrością.
Dzień przed przyjęciem mnie do nowej firmy, przyjęto innego handlowca. Facet robił świetne wrażenie - zrównoważony, poważny, lekko grobowy głos, wspaniałe obietnice itp. itd. Został przyjęty.
Ja, gówniarz z mlekiem pod nosem, prawie bez doświadczenia. No prawie, bo byłem już handlowcem, on też. Latał co drugi miesiąc z firmy do firmy. Na pierwszym wspólnym zebraniu z prezesem, wybłagał (DOSŁOWNIE!!!) zmianę stanowiska na wizytówce. Z handlowca na Key Account Manager. O poligrafii wiedział tyle co ja. I jakim cudem został Key? Moje stanowisko jest odpowiednie. Pracuję nie dla nazwy, ale dla własnego rozwoju i pensji.
No dobra, dość o tym.
Rozmawiałem dziś z koleżanką z drugiego biura i dowiedziałem się, że owy "Key", bierze niezłą kasę za zerowe efekty. To już ja, obiektywnie mówiąc (opinia ludzi z pracy), mam dużo lepsze efekty i dużo więcej obowiązków (obsługa klienta, kontrola produkcji itp.).
"Key" dostaje sporo większą pensję niż ja i moja koleżanka. Prezes kiedyś motywował tak wysoką pensję tym, że "Key" pracuje w stolicy (no i chooy z tego, koleżanka też pracuje w stolicy a zarabia śmiesznie mało).
"Key" w ciągu trzech miesięcy, przesłał tylko dwa (!!!) zapytania o kalkulację i tyle (on jako Key ekałnt? Parodia!!!).
Razem z kolegą (prepress/operator DTP) i dwoma koleżankami (obsługa klienta) postąpimy może wrednie, ale pójdziemy do prezesa z pretensją, czemu człowiek, który nic nie zrobił zarabia dużo więcej od nas. Ciekawe jak zareaguje...
Wiem, materializmem tu śmierdzi, zawiścią, zazdrością i wieloma innymi negatywami. Trudno, jestem zwykłym człowiekiem i taka (w moim odczuciu), niesprawiedliwość razi mnie i nie tylko mnie.
Ech szlag by to... No nic, wyrzuciłem co nieco z siebie i jest mi lżej :).
Idę poczytać "Wstęp".
_________
Mały update. Moje "zawirowania" powoli będą się rozwiązywać. Przed chwilą postąpiłem jak ostatni sku*wiel. Czuję się podle, ale już teraz wiem, że wybrałem mniejsze zło. Wydarzenia z ostatnich kilkunastu dni będą mi się odbijać czkawką. Mam nadzieję, że nie aż tak mocną.
Geografia, HSM i Wstęp - te przedmioty będę poprawiał oficjalnie.
Przytuli mnie ktoś? :( :( :(.
_________________ /;l;ljlxghzzv bjhgfk8i657hbdhgkjhgk;j
|