Niveleen pisze:
To jest ku*wa paranoja! Jak ta firma potrafi sprawić radość i wku*wić jednocześnie. Składają Ci zamówienie, w którym piszą, że cena zwiera koszty transportu, pomimo tego, że tłumaczyłeś jak krowie na rowie, że nie uwzględniłeś kosztów transportu, bo nie masz potwierdzonej oferty. No jarmark jakiś to jest.
Niv, spokojnie :-)
Po pierwsze: mogli sie po prostu pomylić - zdarza się.
Po drugie: może to być po prostu zagrywka negocjacyjna. Tak naprawdę negocjacje kończą sie w momencie kiedy realizujesz dostawę, klient potwierdza że dostał towar i jest ok i ci płaci. Ja mam codziennie sytuacje, kiedy wszystko mam dograne np. w umowie, wysyłam ją elektronicznie do klienta żeby wydrukował i podpisał, a ten odsyła podpisaną, z " pomylonym" cennikiem lub kilkoma klauzulami.
Po trzecie: spokojnie. Czy była to pomyłka, czy świadoma technika negocjacyjna, mająca na celu dodatkowy rabat ( a może sie ugniesz i jeszcze zejdziesz z ceny?), nie obrażaj sie i nie ciskaj. Negocjacje to gra, widzisz w co gra druga strona, zagraj w to samo*. Nie traktuj tego personalnie, bo nie tędy droga. Pokaż, że widzisz co się stało, nie tak sie umawialiście i to naprawdę nie jest Twój problem że nie dostrzegli transportu. Jest Ci przykro, następnym razem skalkulujesz na pewno cenę z transportem, żeby nie było wątpliwości, a teraz sorry Winnetou.
Mój kolega w pracy dziś negocjował z gościem i płakał przez telefon, że jeśli nie zrealizuje zlecenia to nie dostanie premii a już obiecał dziciom prezenty i żeby dostawca chociaż raz był człowiekiem. NIe muszę dodawać, że u nas nie ma premii miesiecznych, mój kolega nie ma żadnych dzieci, a chodziło tylko o wzbudzenie poczucia winy u Dostawcy. Wszystkie chwyty dozwolone :-)