apaczyk pisze:
A poza tym, jak by nie było, gostek w końcu pracuje w tej firmie - jak sam powiedziełeś - ponad 6 lat i nadal tam jest, to też o czymś świadczy. Gdyby było tak beznadziejnie, to chyba pierwszy by uciekał? :)
Z tego, co wiem chce uciec. Zapytałem go wprost: 'Co Cię w takim razie trzyma w tej firmie?". "Wiesz młody, teraz to właściwie już nic. Chcę podopinać wszystkie tematy, rozliczyć się z szefostwem z zaległych prowizji (tych z 2006r. też) i poszukać czegoś na spokojnie".
Jeśli jego prognozy się zaczną sprawdzać, uznam, że ma rację i wezmę nogi za pas. A okaże się za około 2,5 miesiąca kiedy skończy mi się okres próbny.
Z pobieżnego wywiadu, który zdążyłem zrobić wśród innych pracowników, dowiedziałem się, że 80% konstruktorów szuka pracy w trybie bardzo aktywnym. Pozostałe 20% ma wszystko gdzieś i pracują bo mają blisko, wygodnie etc.
Propozycje pensji po okresie próbnym były niższe te przed. Etc... Etc...
No cóż, przebolejemy, przeczekamy (będzie trudno, bo praca jest cholernie wymagająca i cholernie ciężka) i zobaczymy jak to będzie.
Jaki jest plus tego wszystkiego? Obecne miejsce pracy daje mi ogromną dawkę wiedzy w trybie natychmiastowym.
Tak jak powiedział Einstein, Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Jednak można trafić w dobre miejsce, gdzie praca daje satysfakcję (patrz: Kkkara, Ala...)