Woydzio pisze:
Co za uprzywilejowane ch*je jeżdżą o 1:30 na sygnałach? Niektórzy, ku*wa, śpią (znaczy nie ja, ale nie chcę, żeby moją Kobietę obudzili) a tych sukinsynów to najwyraźniej nie obchodzi. Gdyby nie to, że mam już powyżej dopuszczalnej dawki promili we krwi to wsiadłbym w furę i się tymi synami kobiet upadłych zainteresował bliżej. Celem napisania skargi do odpowiedniej instytucji.
Woydzio
To musisz do sejmu napisać, żeby kodeks drogowy zmienili. Pojazd, żeby był uprzywilejowany, musi niezależnie od pory dnia wysyłać niebieskie sygnały świetlne i dźwiękowe o zmiennym tonie. Zazwyczaj z łaski dla śpiących mieszkańców kierowcy takich aut nie włączają w nocy dźwięków, ale... Po pierwsze robią to na własne ryzyko: jeśli coś się stanie, to zostaną potraktowani jak kierowcy każdego innego auta. Po drugie kierowcy innych aut o tym wiedzą i coraz mniej osób reaguje na same błyski, wielu po prostu olewa przepis o ułatwieniu przejazdu takiego pojazdu - bo de facto bez syreny nie jest on uprzywilejowany. Po trzecie jadąc "po cichu" trzeba jechać wolniej i ostrożniej, co czasami nie jest problemem, ale są sytuacje, gdzie liczy się każda sekunda, zwłaszcza, że dla osoby czekającej na pomoc każda sekunda niesamowicie rozciąga się w czasie. I dlatego nigdy nie mam skrupułów nakazać włączyć sygnały dźwiękowe nawet o trzeciej w nocy, jeśli wezwanie brzmi: półroczne dziecko - sine, nie oddycha. Wtedy nie ma czasu na hamowanie przed każdym skrzyżowaniem i rozglądanie się na boki.
Osobną kategorię stanowią piesi, których - w ich mniemaniu - przepis o ułatwieniu przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu nie dotyczy. Włazi taki baran przed samą maskę, bo "on ma zielone", "jeszcze zdąży przebiec" albo "jest na pasach". Gdyby nie nasz pośpiech, co niektórzy odebraliby już należny wpie*dol. Tak tylko można rzucić im "wiązankę dobrych życzeń" na odjezdnym.
Dodatkowo, ponieważ coraz więcej ludzi zaczyna olewać pojazdy uprzywilejowane, ja nie widzę powodu, dla którego my mielibyśmy narażać siebie i poszkodowanych, żeby ci ludzie mogli spokojnie spać. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.