Lhunbleidd pisze:
Zarzucono mi również, ze mówię o wypadkach a nie o wrzucaniu kota do kibla. Żart z kotem w kiblu ma taaaaką brodę, był nawet na tym forum i nikogo nie oburzył. A ja się pytam, co to ma do rzeczy? Zwyczajnie byłem ciekaw kogo rozjedzie ktoś stawiający "równa się" między kotem a dzieciakiem...
Ja nie mówiłam, że żart jest nieśmieszny. Nie o to mi tutaj chodziło. Czarny humor lubię i nie mam nic przeciwko jeśli pozostaje jedynie humorem.
Chodzi mi o coś innego. Stawianie znaku równości pomiędzy kotem a dzieckiem uzależniam od kontekstu. W przypadku, kiedy mówimy o wypadku i konieczności nie z naszej winy pozbawienia życia kota lub dziecka oczywistym jest, że tego znaku równości nie ma. Jeśli natomiast mówimy o robieniu krzywdy, w sytuacji kiedy jest to zupełnie nieuzasadnione i zależy wyłącznie od nas znak równości bym postawiła.
Uważam, że to ty postąpiłeś nie fair w momencie, kiedy podałeś przykład z samochodem, bo był on zupełnie nieadekwatny do problemu.
Chemik pisze:
W takim kontekście można by pomyśleć, że pisałem o wyniesieniu na kopach kota z łazienki. Nie miałem tego na myśli. Ale fakt, dobór słów nietrafiony.
I tylko to. Natomiast przekładanie tego konkretnego przykładu na dzieci, albo na całość problemu przemocy wobec ludzi/zwierząt to już przesada. I chyba większość z nas tak uważa?
No właśnie cały problem w tym, że wyglądało to tak, jakbyś właśnie TO miał na myśli. Wybacz, ale jak się coś wypier*ala to nie oznacza to zapewne, że się to delikatnie wystawia. I właśnie dlatego powstał ten problem. Na przyszłość można by wstawić jakiegoś emotikona i problemu zapewne nie będzie.