8jakis pisze:
Tarkus pisze:
Co do maniaków Armii Czerwonej - i tacy są, co widać po rekonstrukcjach bitew z okresu II wojny.
Mamy w Polsce miłośników czepek uszatek i walonków? Masz może link do tych fascynatów?
Ci rekonstruujący RKKA na rekonstrukcjach w Polsce to głównie grupy czeskie, często też słowackie i rosyjskie jak np. na ostatniej rekonstrukcji w Przemyślu (Czesi też grali Sowietów w "Tajemnicy Twierdzy Szyfrów", pozostałe grupy były polskie) :) Pomijając już, że mem sprowadzający wszystko do "szmaciarzy" i walonków jest jednak bzdurnym uproszczeniem, w Polsce grup RKKA jest mało. Za to są na niezłym poziomie, łącznie ze sprzętem zmechanizowanym. Najbardziej znana jest grupa odtwarzająca 17. Gwardyjską Brygadę Pancerną 1. Dońskiego Korpusu Pancernego Armii Czerwonej z Gdańska. Oni należą do "Stowarzyszenia Trójmiejska Grupa Rekonstrukcji Historycznych". Jednej z większych i lepszych grup w kraju. Takich jak pisał Hayabusa tj. różne jednostki, różne strony, różne konflikty. Tu masz fotki z ich rekonstrukcji, stylizowane na dokumentalne z epoki ;) :
http://www.tgrh.org/zdjecia.php?zdj=1&k ... f&ilosc=16Tu masz próbę stworzenia mapy grup rekonstrukcyjnych, ale głównie z drugiej wojny światowej (choć nie tylko). Generalnie w Polsce są nawet bodaj dwie grupy rekonstruujące falangę macedońską.
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=6 ... &sk=t&sd=aCytuj:
Nu, tak się składa że Wehrmacht TEŻ ma całkiem sporo zbrodni na sumieniu, począwszy od rozstrzeliwania Polaków we wrześniu 1939. Trudno powiedzieć, kto tak naprawdę popełnił więcej zbrodni - obie formacje się upaprały w czasie wojny.
Zgadza się. Z tymże jednak np. 4. Dywizja SS Polizei (którą rekonstruuje Pomerania) była jednostką ewidentnie zbrodniczą "bardziej" niż przeciętne jednostki Wehrmachtu czy nawet Waffen SS nie czarujmy się. Mnie to akurat o tyle nie dziwi, że połowa naszych grup to jednostki hitlerowskie, bo fascynacje ograniczają się zazwyczaj do "fajnych panterek" i "kultu profesjonalizmu", czyli generalnie militariów (co nie zmienia faktu, że Pomerania do niedawna nie miała na stronie www infa o zbrodniach wojennych tej jednostki tj. 4 dyw.) Ja osobiście troszkę się temu dziwię, ze akurat Polacy tak lubią rekonstruować SS i to akurat również te maksymalnie zbrodniczo "zasłużone" jednostki, ale dopóki nikt nie wymyśli rekonstrukcji rzezi Woli to nie ma co schizować :) I jeszcze jedno często ludzie jak chcą się bawić w rekonstrukcję wybierają SS z jednego powodu - to jest zdecydowanie w sensie finansowym najtańszy segment rynku - sprzęt, mundury etc. Nawet Volkssturm jest droższy do rekonstrukcji (są takie grupy). Z tego co wiem nie ma też w Polsce grupy rekonstruującej NKWD, choć w takiej dyskusji zawsze pojawia się mem, że takie grupy istnieją :) No bynajmniej w środowisku nigdy nie dało się takiej znaleźć . Czasem na polskich rekonstrukcjach są osoby w czapce NKWD i mundurze oficera RKKA. To w 99% też Czesi :) W Polsce akurat panuje bardzo w Polsce panuje przyjazny klimat dla rekonstrukcji. Na pokazach zasłaniane są najbardziej widoczne symbole nazistowskie. Chodzi o to, żeby nie drażnić starszych widzów,bo niektórzy patrzą z uśmiechem, ale są też tacy, którzy są przerażeni. "GW" też dawała bardziej rzeczowe artykuły na ten temat (że hobby, że specyficzny teatr etc). Nieco mniej histeryczne w tonie. W Niemczech rekonstrukcje jednostek III Rzeszy są całkowicie zabronione przez prawo. Również sprzedawanie np. mundurów SS. Zresztą podobno większość replik mundurów SS w Europie została uszyta w Polsce :)
Update :
tzn. co do niemieckich mundurów w Niemczech zapomniałem o niemieckiej firmie "Sturm Mil-tec", która szyje (i to bardzo dobrej jakości) repliki mundurów niemieckich. Co prawda musi to robić w Indiach i Pakistanie, jednak zarejestrowana jest w Niemczech.