Toki pisze:
Chodziło mi głównie o ^cenzura^ w ten podwójny-potrójny blok, bo, o ile dobrze pamiętam, ani razu nie spróbował kiwać.
Kiwać z odrzuconej od siatki piłki ? To przecież kontratak Jankesów i tyle. Gruszka podczas tej nieszczęsnej podwójnej zmiany z wystawionej dobrze piłki sobie kiwnął a sytuację miał dużo łatwiejszą i jak to się skończyło - przegraliśmy seta, którego mieliśmy na "widelcu".
Cytuj:
Czyli rzeczywiście:
Zamorano pisze:
Może warto zacząć trenować siatkówkę a nie podnoszenie ciężarów ?
;)
Pewnie była w tym wina rozegrania, bo Wlazły dostawał bardzo dużo piłek i to często rzeczywiście na blok. Tylko że on chyba widział blokujących i wiedział, że na siłę może się nie udać, to dlaczego nie bił lżej?
No ale przecież nie bił na przysłowiową pałę tylko kombinował jak się dało. W tie breaku przy 14 : 14 miał odrzuconą piłkę na dwublok. Dwublok, który sobie skoczył późno i z miejsca. Czyli był idealny. Wszystkie kierunki pozamykane, ręce bardzo agresywnie przełożone. W zasadzie piłka na "zapalenie płuc", nie da się z niej nic zrobić sensownego. Niedociągnięta, za niska, nie w tempo. Co robi Wlazły ? Szuka zewnętrznej ręki środkowego bloku, żeby ją obić w aut. Opóźnia uderzenie, robi wszystko jak należy. Amerykanie się nie nabrali, zdążyli schować łapy i był aut. Co tu źle zrobił Wlazły ? Starał się zrobić coś z niczego i naprawić błąd przyjęcia i niedokładną wystawę swoich kolegów. Akurat tutaj o tyle nie mam pretensji w tej pilce do Gumy bo wszystko był efekt naprawdę kapitalnej zagrywki Priddy'ego.
Ja bym może też jak ktoś ma okazję zobaczyć powtórkę proponował sobie policzyć ile razy Wlazły dostał piłkę na wysokości swojej twarzy, jak sie wyginał przedziwnie żeby w ogóle z tego uderzyć. To jest marnowanie potencjału gościa, który po Kazijskim ma ze skrzydłowych drugi zasięg na świecie. Winiarski też dostawał sporo piłek dla odmiany za wolnych, zupełnie nie w tempo. No ale nie ma co schizować, w Talinie tak samo było a w eliminacjach do Igrzysk w Espinho Zagumny zagrał rewelacyjnie. Tak to sobie tłumaczę :)
Cytuj:
Żeby nie było, że się uczepiłem tylko Wlazłego i twierdzę, że spieprzył mecz. Po prostu zgodziłem się z Poniewczasiem, bo kilka razy dał w ten sposób ciała. Ale sądzę, że złe było też rozegranie i przyjęcie.
Policzyłeś ile razy Wlazły w tym akurat meczu skończył ekstremalnie trudne piłki ? Ile razy ewidentnie zepsuł atak ? Moim zdaniem może jedną jedyną piłkę jaką miał zagrał rzeczywiście źle. Nie była zresztą istotna. Nie ma atakujących grających na 100% skuteczności, to nie przypadek, że po pierwszej kolejce Wlazły prowadził w klasyfikacji ataku. Bez Wlazłego nie było by tego tie breaka w ogóle. Moim skromnym zdaniem nie chodzi tu o spór hardcorowych fanów Wlazłego z hardcorowymi hejterami Wlazłego a o racjonalną ocenę jego gry. Nie wiem czy wiecie kim jest Andrea Zorzi. Na serwisach FIVB warto czytać jego analizy i oglądać wywiady i progamu w serwisie "Andrea Zorzi - Follow me". Fajny serwis dla ludzi kochających siatkówkę, no i czasem profesjonalne analizy. Pozwolę sobie na małe copy paste z jego wypowiedzi a propos występu Wlazłego w meczu z Jankesami:
"wonderful Wlazly’s performance" i to właśnie to zdarzenie po pierwszym secie "the match turned into a great struggle". A Wlazły w ataku "showed impressive skills in spiking" :) Wikę zresztą też pochwalił :)
Niestety pomylił się w prognozach "na jutro"
"I know that Polish fans will not like what I’m saying but, the Polish defeat makes the second match of tomorrow (POL – SRB) very exciting.". Po meczu z USA i przed meczem z Serbią Lozano zarządził treningi na siłowni, więc mecz musiał być totalną padliną jak w Talinie...:(
Cytuj:
I się upieram nadal, że Wika zagrał przyzwoicie, jeśli nie najlepiej. Trzeba było może częściej grać na niego, nie wiem.
Nigdzie nie twierdziłem, że Wika zagrał źle. Zagrał znakomicie. Zresztą postępy Wiki w ostatnich 3 sezonach są zdumiewające, zwłaszcza, że prezentuje dość obcy dla nas typ siatkówki, różnej od włoskiej szkoły siatkówki techniczno - taktycznej. Właśnie taki amerykański, bardzo atletyczny. Jest to jeden z nielicznych zawodników, który gra dobrze również wtedy gdy jest w ciężkim treningu siłowym. Za mecz z USA należy się też wyróżnienie Możdżonkowi. Cała reszta zagrała przeciętnie lub prostu słabo (Świder, Pliński).