Tarkus pisze:
Zamorano pisze:
tekst Palladyna o "komunistycznych uprzedzeniach" to jednak brednia :) Czego dowodem np. rzeczony Fibak
Pieprzysz, kolego. Ilu takich Fibaków wychował nasz dziarski komunizm? I dlaczego
aż jednego?
A to bardzo ciekawe skąd Ty wiesz co ja sądzę o relacjach "dziarskiego komunizmu" do tenisa w Polsce... Komunistyczne uprzedzenia to uproszczenie. Czego dowodem choćby Czechosłowacja, "za komuny" już potęga tenisa ziemnego. A tenis w Polsce Ludowej był mniej więcej tym samym co np. narciarstwo alpejskie, rajdy samochodowe, gimnastyka sportowa czy pływanie. Ani mniej ani więcej. A historia polskiego tenisa jest po prostu bardzo złożona choćby ze względu na rozdział tenisa amatorskiego od zawodowego, potem "Open Erę". etc.. Wymieniać by wiele nazwisk, które były o krok miejsca w którym znalazł się Fibak typu Władysław Skonecki (wychowywany "tenisowo" zarówno przez II RP jak i wczesny PRL), czy wyłącznie "dzieci PRLu" : Wiesław Gąsiorek czy Tadeusz Nowicki, Andrzej Licis, Iwona Kuczyńska. O słynnym meczu Andrzej Licisa z Rodem Laverem na French Open napisano tomy w książkach więc nie ma co się powtarzać. Dlaczego ich sukcesy były jednak zauważalnie mniejsze od Fibaka to długa dyskusja...
Cytuj:
I czy Fibak trenował może w TKKFach? Bo chyba jednak nie ;)
AZS Poznań oraz Olimpia Poznań to są miejsca gdzie Fibak nauczył się tenisa. No i co z tego ?
Cytuj:
Może nie zrozumiałeś tego, co Palladyn napisał : po raz pierwszy od prawie 30 lat zawodniczka z Polski gra w tak wysokiej rundzie Wimbledonu. Ostatnia Polka, która tak wysoko zaszła w Londynie przed Radwańską to była Jadwiga Jędrzejowska. Sprawdź sobie, kiedy ona grała. Albo nie, podpowiem ci : było to w 1939 roku.
Wiem kim była Jadwiga Jędrzejowska i co osiągnęła. No i ?
Cytuj:
A potem z łaski swojej deprecjonuj sobie jej osiągnięcie, że to "tylko czwarta runda i poczekamy, aż zacznie wygrywać Szlemy".
Poproś kogoś kto potrafi czytać ze zrozumieniem zdanie
"Jak Isia zacznie grać w finałach Wielkiego Szlema zacznie się taka sama histeria jak z Kubicą, Małyszem czy siatkówką", że w żadnym miejscu nie deprecjonuje osiągnięcia Radwańskiej ... W żadnym. Ewentualnie wpis Zondraka sobie spróbuj przeczytać ze zrozumieniem. Chodzi w nim o
dokładnie to samo.