Hagar pisze:
Aż sam niewierze - Hiszpanie dokonali czegoś na imprezie międzynarodowej, co więcej - wygrali!!
Za Twojego życia byli mistrzami olimpijskimi ;)
Cytuj:
Wygrała drużyna nie grająca najlepiej, ani najpiękniej, za to najrówniej, a to dziś punktuje w futbolu. Czego też doświadczyli nasi piłkarze w eliminacjach (szkoda, że nie na finałach).
Prawdopodobnie jesteś pijany i nie wiesz co piszesz... ;)
Hiszpanie grali najlepiej, w przeciągu całego turnieju (dwa mecze Holandii i jeden supermecz Rosji to naprawdę nie jest cały turniej) również najpiękniej :)
Ten turniej to odejście IMVHO ma poziomie reprezentacji (obstawiam,że jednak topowe kluby będą tak przynajmniej niektóre ciągle grać; po prostu nie ma czasu w reprezentacjach aż tak zgrać formacji) od wysokiej obrony i od wysokiego pressingu oraz bardzo elastyczna taktyka topowych zespołów w ramach jednego meczu (kamyczek do ogródka Leo) np. umiejętność oddania inicjatywy, żeby sobie zrobić miejsce do crossów i kontr na skrzydłach (kamyczek do ogródka Leo), przechodzenie z 4- 4 - 2 na diament i vice versa, ustawianie "rombu" w środku etc. Sukcesywnie zwiększa się rola DM-ów w rysunku taktycznym. Topowe reprezentacje są też coraz młodsze (niestety nie dotyczy to Polski:()
Niestety trzy drużyny bardzo odstawały jakością gry od reszty - Polska, Austria i Grecja.
W ogóle moim zdaniem to najfajniesze pod względem urody gry, jakości meczów Euro od 1984 roku :) Jedenastka turnieju by Zamorano -
Iker Casillas (Hiszpania) - Sergio Ramos (Hiszpania), Carles Puyol (Hiszpania), Giorgio Chiellini (Włochy), Khalid Boulahrouz (Holandia)- David Silva (Hiszpania), Marcos Senna (Hiszpania), Wesley Sneijder (Holandia), Łukasz Podolski (Niemcy) - David Villa (Hiszpania), Fernando Torres (Hiszpania).
Odkrycie turnieju to dla mnie rosyjski boczny obrońca Żirkow. Torres wygrał miejsce w mojej "11" z Arszawinem finałem. Najlepszy "wchodzący joker" Cesc Fabregas. Najfajniej grali Hiszpanie, Holendrzy, Rosjanie i Chorwaci. Z zespołów, które odpadły wcześnie świetną i widowiskową piłkę grała IMVHO Szwajcaria. Młody zespół i przyszłość dla nich. Największe rozczarowanie to toporna gra Czechów, no i jadący na farcie aż do finału Niemcy (tak słabej defensywy - zwłaszcza Marcel Jansen, to dawno nie mieli, to samo defensywni pomocnicy, jak na Niemców tragedia, ratowały ich niezłe skrzydła, słabość i respekt rywali, oraz świetne pomysły taktyczne Loewa na mecze z Portugalią i Polakami), którzy w całym turnieju zagrali jeden naprawdę dobry mecz z Portugalią.
Ogólnie super Euro. Szkoda, że Polska zawiodła i to nie chodzi mi nawet o niewyjście z grupy, ale o jakość gry, styl, taktykę i przygotowanie atletyczne :]