Tarkus pisze:
Co do Brożka, to ty serio? Przecież ten kolunio w każdym meczu w którym grał w kadrze czarno na białym udowadniał, że nie nadaje się do niczego ponad orange ekstraklasę.
A konkretnie w jednym jedynym meczu z USA gdzie zawiódł cały zespół, a Brożek dostał jedną jedyną dobrą passówkę, którą to prawda skopał strasznie. Wszyscy piłkarze grali piach łącznie z Borucem wtedy, może poza Matusiakiem, który zagrał wtedy dobre 15 minut max. Z Bośnią i Finami całkiem fajnie Brożek grał. Wbijał gola Meksykowi, wbijał Nancy, Basel, PAO czy Feyeenordowi, był ME i vce ME juniorów. Pokazał się nieźle na nieszczęśliwym Mundialu 2006. Widzę więcej sensu w powoływaniu Brożka niż Pazdana. Obserwuję Brożka od juniorów już bardzo dokładnie. I on ma na tyle duże możliwości w porównaniu, żeby zabrać go na zgrupowanie przed Euro i niech walczy o skład. Zwłaszcza, że to dobry, bardzo szybki napastnik na kontratak. My tu nie mieliśmy żadnego napadziora na kontratak przy wolnym jak mucha na tym turnieju Ebim. W taki dość powszechny w necie mem o Brożkach jako Mroczkach polskiej piłki kompletnie nie wierzę. Za dużo ich meczów widziałem i wiem jakie mają potencjalne możliwości. 20 letni Janczyk w analogicznym wieku znacznie mniej potrafi niż potrafił 20 letni Brożek, a uchodzi za super talent. Oczywiście jest kwestia przeskoczenia pewnej bariery mentalnie. Ale podobno w tym Leo jest bardzo dobry ;)
Cytuj:
O Brożku Drugim litościwie zamilczę.
Drugi Brożek został przestawiony przez Skorżę na lewą obronę. I był najlepszym lewym obrońcą ligi w typie Lahma, grającym bardzo ofensywnie. Myśmy tu pojechali bez prawego obrońcy. A w zasadzie z jednym. Rezerwowym warszawskiej Legii - Wawrzyniakiem. I co by Leo nie powiedział o "international level" to bał się go wypuścić na Niemców (słusznie) czy Austrię. Ja potencjału w Wawrzyniaku nie widzę, dla mnie gość jest totalnie drewniany i nie jest przypadkiem, że w Legii grzeje ławę u Urbana. Był do wyboru też podstawowy grajek przez cały sezon Dynama Moskwa M. Kowalczyk i najlepszy obrońca sezonu ligi ukraińskiej Garncarczyk. IMVHO poważny błąd Leo gdy okazało się, że Bronowicki ma poważną operację w środku wiosny.
Cytuj:
Wichniarek też jakby się niezbyt sprawdził, inna rzecz, że co on u Leona pograł...
A Wichniarek zagrał chyba tylko z Czechami u Leo ? Czy gdzieś jeszcze również ? Z Czechami chyba zrobił nawet asystę (jeśli dobrze pamiętam). Mało jak na jeden niepełny mecz z poważnym rywalem ?
Cytuj:
Jedynie ewentualnie Jeleń z tych, których wymieniłeś. Ale z gówna bata nie ukręcisz, większość obrony i pomocy nie istniała, atak był rachityczny jak seks po 80-tce i jedynie Boruc budził podziw na zasadzie "skąd taki diament w tym łajnie".
Poza Rogerem i Saganowskim wszyscy byli słabi szybkościowo. Po drugie "diament"... Jeden Ebi lub Sagan i 5 Chorwatów w polu karnym , tak nam to taktycznie wyszło. Stać nas na więcej. Nie na wyjście z takiej grupy jeśli Niemcy i Chorwacja grają na miarę swojego potencjału. Ale na dużo lepszą grę nas IMVHO stać. Ale błędy były, również selekcyjne. Moim zdaniem właśnie dlatego, że potencjał jest jaki każdy widzi chyba nie możemy pomijać nikogo znaczącego sprawdzając kadrę. Chyba. Życzę Leo wszystkiego najlepszego, i niech nas dalej prowadzi w kolejnych eliminacjach. Nikogo lepszego mieć nie będziemy i tak, a trzeba skończyć z tym notorycznym budowaniem kadry od nowa za każdym razem. A Leo może nam dać fajną jakość (niech tylko da sobie spokój z diamentem ;)). Niedawno drugim składem prawie rozwaliliśmy Serbów, a dziś druga Chorwacja nas rozwaliła. Jakiś tam potencjał jest, choć nie na medale oczywiście. Powiedzmy następne eliminacje spokojnie możemy wygrać nawet z Czechami .