wAve pisze:
Pier*olę, czy to zwycięstwo byłoby zasłuzone czy nie. Inni jakoś strzelają ze spalonych, czy walą rykoszety i kur*a zostają mistrzami, albo chociaz wychodzą z grupy. A van Nistelch*j w meczu z Włochami ? Pierwszy gol z conajmniej metrowego spalonego.
Akurat tam spalonego ewidentnie nie było, bo już wyjaśniono, dla mnie przekonująco, że fakt, iż jeden z Włochów wypadł za linię końcową nie oznacza jeszcze, że nie uczestniczy w grze. Gdyby tak było, w niebezpiecznej sytuacji każdy obrońca mógłby wyskoczyć na chwilę za bramkę i wrócić po odgwizdaniu spalonego.
A nasza bramka owszem, padła z ewidentnego spalonego. Ja tam wcale nie wykluczam, że wyraźna chęć sędziego do sprezentowania Austriakom karnego wynikała właśnie z chęci naprawienia wyrządzonej im wcześniej krzywdy.
To oczywiste, że karny był z kapelusza, ale nasza bramka niestety również.
A poza tym bądźmy realistami. Nawet przy naszym zwycięstwie z Austrią 1-0, nasz awans byłby cudem, bo wciąż musielibyśmy wygrać z Chorwacją co najmniej dwoma bramkami, i to z Chorwacją mającą świadomość faktu, że porażka dwoma bramkami eliminuje z ćwierćfinału ich, a nie prezentującą wyluzowanych rezerwowych. Przy zwycięstwie jedną bramką (i założeniu zwycięstwa Niemców nad Austriakami), znaleźlibyśmy się na trzecim miejscu.