Chemik pisze:
4 punkty do awansu nie wystarczą, jesteśmy pod ścianą. No nic, jedziemy dalej.
Wystarczą. Jeśli np. Chorwacja przegra z Niemcami, a my zremisujemy z Austrią, tabela będzie wyglądała tak:
1. Reich - 6
2. Chorwacja - 3
3. Austria - 1
4. Polska - 1
Wtedy możemy wygrać z Chorwatami, jeśli Austriacy dostaną od kolegów alo nawet z nimi zremisują, my wychodzimy z drugiego miejsca. Ale to akademickie rozważania, bo ja mam nadzieję na 6 punktów :)
O meczu mogę powiedzieć, że dwa idiotyczne błędy Niemcy potrafili wykorzystać, fart, że nie wykorzystali innych.
Skoro Golańskiemu tak źle na lewej obronie, dlaczego nie zagra tam Wawrzyniak albo Dudka? Ten drugi chyba grywa czasem na tej pozycji. Ale jak wspomnę ostatni mecz z Niemcami, w 2006...
Lewandowski próbował, ale za lekko, w pierwszej połowie, w drugiej był mniej widoczny. Za to Krzynówek w pierwszej dawał ciała zupełnie, w drugiej już było lepiej. O Rogerze złego słowa nie powiem, Ebi nic wielkiego nie pokazał, ale starał się postarać :) Żurawski - tragedia. Za tą niewykorzystaną okazję z pierwszej połowy powinien powinien chwilę podyndać. Powieszony za jaja. Łobodziński moim zdaniem zagrał dobrze, dużo zdrowia na boisku zostawił.
Ogólnie Niemcy na razie za mocni byli. Graliśmy nieźle, ale z nimi trzeba lepiej. W półfinale, jak już wymęczeni będą, dostaną łomot :)
Za to KUBICAAAA!!! Ja chcę go do Ferrari, tylko nie wiem, za kogo. Przełączyłem na wyścig po zakończeniu meczu Austriaków (byłem za remisem; jak na razie żaden wynik na tegorocznych ME mi się nie podobał), zobaczyłem, że Hamilton jest OUT (jeeeeest!!!). I wtedy ujrzałem, że Kimi również (^cenzura^, co za ^cenzura^ szczęście, żeby to tak ^cenzura^ ^cenzura^ ^cenzura^...). Miałem wyłączyć telewizor, ale zaczekałem, chciałem zobaczyć, kto prowadzi. Czołówka - Barichello (no no no, nareszcie!), Nakajima... Żaden jeszcze nie zjeżdżał do alei serwisowej, pierwszy z jednym stopem... Kubica. Postanowiłem obejrzeć do końca. I nie żałuję :) Hymny Polski i Reichu leciały niemal jednocześnie w Górze Królów i Skargobrodzie :)
No i szczypiorniści cyknęli Szwajcarów ośmioma punktami.