Lhunbleidd pisze:
Neverwinter Nights twierdzi, że się mylisz. Można zrobić odjechany multi i nie zdzierać perfidnie dodatkowych profitów.
Przeczytaj jeszcze raz mojego posta. Ja piszę o grach posiadających tylko MP, NWN posiada zarówno MP jak i SP - więc gracze kupią ten tytuł ze względu na SP i produkt zarobi nawet bez wykorzystywania trybu multi.
Lhunbleidd pisze:
A Guild Wars? Też jakoś dali radę.
Dali, dali. Tak skutecznie, że moja przygoda z GW skończyła się po jednym dniu grania. Jedni lubią jak im Cyganie grają, a inni...
Lhunbleidd pisze:
A pozwolenie w UOL na powstanie fanowskich (czytaj pirackich) serwerów? Strzał w dziesiątkę. Ale po co, jeśli po najmniejszej linii oporu można zedrzeć jak najwięcej kasy...
Może i fajne, ale jeszcze nie widziałem sprawnie działającego prywatnego serwera. Utrzymanie serwera, porządku na nim itd wymaga kupy czasu i nie tylko tego. Poza tym co z bugami? Będą mieli własnych programistów? Czy może UOL też otworzy dla wszystkich kod gry? Jakoś tego nie widzę.
A w takim AoC godzinę po zgłoszeniu błędu już był poprawiony.
Lhunbleidd pisze:
Ano, to także przypadłość oficjalnych i płatnych serwerów. Może w mniejszym stopniu, ale jednak. Pogrywałem trochę w WoW u kumpla i wiem co mówię... Może z wyjątkiem bugów, choć i tez słyszy się, że są.
Owszem w WoW. Nie spotkałem się z tym w EVE, ani w LotRO, ani w kilku innych.
Ja nie staram się przekonać Cię do grania w płatne MMO. Nie ma obowiązku grania na płatnych serwerach, ale ja jednak wolę jakość od przypadkowości. A czy 50pln to tak dużo za miesiąc grania? Czasem więcej idzie na imprezę.
Jeszcze kiedyś ktoś mi tłumaczył: "No tak, ale za trzy miesiące abonamentu mam nową grę". Super, ja nie potrzebuję każdego tytułu, który wychodzi. Wystarczy mi sam AoC.
A najbardziej bawi mnie to, że w 99 przypadkach na 100, gdy pytam: "A zagrałbyś gdybym za ciebie zapłacił?" odpowiedź brzmi: "Tak".
Powiem tak: kup Aoc, będziesz miał miesiąc za free, pograj i zobacz na własnej skórze czy jest różnica.
P.S. WoW to już nie gra, to ogólnoświatowa sekta. I ja nie robię sobie jaj, to są psychole.