Ja wczoraj w "Jasnych stronach" pisze:
World of Warcraft działa i nawet nie wygląda tak przesadnie cukierkowo, a klimat jest fajny. Nawet bardzo fajny. :)
I wszystko by było git, gdyby nie najbardziej kretyński system walki jaki widziałem w cRPG/H&S. Niby realnie, bo trzeba stać odpowiednią częścią ciała do przeciwnika by go trafić, ale z drugiej strony wystarczy jeden lag na serwerze i tak na dobrą sprawę nie wiesz gdzie aktualnie znajduje się przeciwnik. Walka w teamie też jest mało pasjonująca jeżeli w drużynie jest czarodziej, bo zadaje (przynajmniej na początku) więcej obrażeń niż wojownik, a monster (z tego co zauważyłem) dopada do tego typa, który zadał mu więcej obrażeń. I co z tego, że kumpel nawala monstera, jak to ja (grając magiem) jestem głównym celem jego ataków. A mag w starciu z wojownikiem ma takie same szanse jak samochód stojący na torach w zamkniętym przejeździe kolejowym. I jakoś nie zauważyłem by można odciągnąć monstera od maga, który uciekając musi wykonywać iście cyrkowe sztuczki. Tak naprawdę to jest jedyny minus tej gry. Niestety, dla mnie dość poważny minus jeśli chodzi o grę, która polega gównie na walce. Cała reszta jest ciekawie pomyślana i bardzo fajnie wykonana. Jeśli ktoś polubił pierwszego
Warcrafta (ewentualnie trzeciego, bo grafika jest żywcem zerżnięta z niego i wsadzona w silnik 3D) to odnajdzie tam wiele fajny rzeczy.
WoW potrafi wciągnąć i jest dobrą grą, która może zapewnić masę wspaniałej rozgrywki - ale nie mnie.
Oceny nie będzie, bo już dawno temu stwierdziłem, że ocenianie gier online nie jest najlepszym pomysłem - szczególnie jeśli chodzi o cRPG.