Wieża Błaznów

Dyskusje na tematy związane z Andrzejem Sapkowskim (i wiele innych)
Dzisiaj jest 02.10.2025 @ 9:19:27

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 12055 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 390, 391, 392, 393, 394, 395, 396 ... 804  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 12.09.2004 @ 21:58:42 
Offline
Evangelina Parr
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.09.2002 @ 19:20:38
Posty: 31741
Lokalizacja: z miejsca zwanego Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata
kkkara pisze:
Musical. Jak "West side story" :)


West Side Story było kamieniem milowym nie tylko dla musicalu jako gatunku, ale i dla kina w ogóle. Sposób sfilmowania tej (błahej i zerżniętej z Szekspira) historii powala, choreografia, zdjęcia, rozwiązania wizualne... Miazga. Porównywać WSS do Chicago to, sorry, profanacja. Nie ta liga, Chicago to poziom znacznie niższy. Znacznie.

_________________
Czułe pozdrowienia! Co cię gniecie?
* * *
Pies, który szczeka, jest niedogotowany - przysłowie chińskie.


THIS IS NOT A LOVE SONG


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12.09.2004 @ 22:01:58 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
Cintryjka pisze:
Ant pisze:
'Chicago', mój ulubiony musical


Mój też:) A Moulin Rouge zdzierżyłam 40 minut - dla mnie flaki z olejem i z flakami....


w punkt. w dodatku banalne do bólu. (i tak, wiem kim było inspirowane...tak się tym przejąłem - i w ogóle 'odkrywczością', że zapomniałem posłodzić herbaty)

Tark, oczywiście, że widziałem. Urocze musicale - choć większość tego uroku zwielokrotnił czas i fama. 'Chicago' było czymś więcej, grą z gatunkiem, z popkulturą. Nie wspominając o tym, że od strony artystycznej fenomenalnie inteligentne (scena egzekucji, więzienny taniec)

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12.09.2004 @ 22:14:28 
Offline
Evangelina Parr
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.09.2002 @ 19:20:38
Posty: 31741
Lokalizacja: z miejsca zwanego Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata
Grą z gatunkiem, fenomenalnie inteligentną od strony artystycznej było właśnie "Moulin Rouge"!! Niejako przewartościowanie całego stylu, przy tym "Chicago" wypada co najwyżej poprawnie, sztampowo. I nudno, niestety. Są tam momenty, że kompletnie nic się nie dzieje, akcja siada i chce się wyjść z kina. I co ja robię? Wychodzę :) A po MR miałem ochotę cytować Osła "Ja chcę jeszcze raz!" :) Genialny film.

A co do "urocze", "czasu" i "famy"... Stary, litości. Wystarczy porównać "Cabaret" i "Chicago". Oba spod ręki Fosse'a. Ten pierwszy <b>miażdży</b> ten drugi. Dlaczego? Bo "Cabaret" to arcydzieło, film genialny i wybitny. A "Chicago" to popis sprawnego rzemieślnika. Ładnie się ogląda (miejscami), ale równie ładnie ogląda się teledyski Britney Spears...

_________________
Czułe pozdrowienia! Co cię gniecie?
* * *
Pies, który szczeka, jest niedogotowany - przysłowie chińskie.


THIS IS NOT A LOVE SONG


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12.09.2004 @ 22:17:35 
Offline
Wiedźmin

Rejestracja: 18.03.2004 @ 10:47:12
Posty: 724
Lokalizacja: spod stołu...
Tarkus pisze:
ale równie ładnie ogląda się teledyski Britney Spears...


No nie przeginaj chłopie !! :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12.09.2004 @ 22:19:29 
Offline
Evangelina Parr
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.09.2002 @ 19:20:38
Posty: 31741
Lokalizacja: z miejsca zwanego Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata
Ale taka jest prawda - "Chicago" dla np. "Cabaret" to jak wideo Britney kontra "Pink Floyd at Pompeii".

_________________
Czułe pozdrowienia! Co cię gniecie?
* * *
Pies, który szczeka, jest niedogotowany - przysłowie chińskie.


THIS IS NOT A LOVE SONG


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12.09.2004 @ 22:36:54 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
Tarkus pisze:
A po MR miałem ochotę cytować Osła "Ja chcę jeszcze raz!" :) Genialny film.


a gdzie tam. ale z całą pewnością Luhrmanowi się wydaje, ze jest geniuszem. Ze wystarczy wrzucić wiek wcześniej Fatboy Slima, Madonnę i Davida Bowie, udowodnić, że słoniowatość jest monumentalizmem, oślepić błyskotkami i tanim sentymentalizmem (Jezu, wciąż mną wstrząsa ten wątek miłosny jak sobie przypominam ten film), by widz widział i wzdychał tylko jakże szalenie artystyczne było stylizowanie scenografii na Toulouse-Lautreca.

Jasne, to taki styl, ćwiczenie w bombastycznej przesadzie - ale wiesz co? Paradoksalnie to, co miało uczynić ten film świetnym, go zabiło (no, to i tani sentymentalizm).

Aha - tu aluzja do tego niżej - cudownie, że o tym wspomniałeś: to MR jest...i chce być wideoklipem. Co więcej, wydaje mi się, że oceniasz Chicago tymi samymi kryteriami...cóż, teraz Twoje rozczarowanie mnie nie dziwi:P

Tarkus pisze:
Ładnie się ogląda (miejscami), ale równie ładnie ogląda się teledyski Britney Spears...


Aha. Jednak dość szybko zobaczyłem potwierdzenie, że kolejna z Tobą dyskusja nie ma sensu...:)

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12.09.2004 @ 22:40:13 
Offline
Evangelina Parr
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.09.2002 @ 19:20:38
Posty: 31741
Lokalizacja: z miejsca zwanego Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata
...bo piszesz brednie ale jesteś przekonany o własnej nieomylności? No to sorry, faktycznie nie ma sensu. Podobnie, jak nie ma sensu robienie z "Chicago" czegoś więcej, niż jest - sztampowego musicallowego oglądadła. W dodatku pozbawionego chwilami jaj. Ale co kto lubi :)

_________________
Czułe pozdrowienia! Co cię gniecie?
* * *
Pies, który szczeka, jest niedogotowany - przysłowie chińskie.


THIS IS NOT A LOVE SONG


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12.09.2004 @ 22:45:34 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
Tarkus pisze:
... Ale co kto lubi :)


i w końcu coś na kształt merytorycznego argumentu:P Bo reszta była jak MR: efekciarska i pozbawiona ironicznego chicagowskiego dystansu...EOT

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12.09.2004 @ 22:48:13 
Offline
Evangelina Parr
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.09.2002 @ 19:20:38
Posty: 31741
Lokalizacja: z miejsca zwanego Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata
apollogetic pisze:
ironicznego chicagowskiego dystansu


<b>Czego?</b> Toż to ROTFL miesiąca, a może i dekady :))) Ironia i dystans wręcz kipiały z MR, ale nigdy nie z "Chicago", człowieku :) Weź pisz ty lepiej o czymś, o czym masz jakietakie pojęcie :DDD Ale przynajmniej zabawa przednia ;)

_________________
Czułe pozdrowienia! Co cię gniecie?
* * *
Pies, który szczeka, jest niedogotowany - przysłowie chińskie.


THIS IS NOT A LOVE SONG


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13.09.2004 @ 0:16:45 
Offline
The One and Only
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25.09.2002 @ 0:30:50
Posty: 5820
Lokalizacja: National Nitpicking Center
Ja osobiście "Chicago" bardzo lubię i uważam, że Oscar za film roku był jak najbardziej zasłużony. Pewnie, nie jest to jakiś kamień milowy w historii gatunku (raczej zgrabne przećwiczenie znanych już chwytów i formuł), ale na tyle dobrze zrobiony, że wolę go od IHMO nudnawego i przesłodzonego "Moulin Rouge". OK, wiem, że "Moulin Rouge" teoretycznie jest bardziej nowatorski, więcej wnosi itd., ale dla mnie to jest film na raz - obejrzałem, ale już do niego nie wrócę. Za to "Chicago" oglądałem ze trzy razy i pewnie jeszcze niejednokrotnie obejrzę.
Tark pisze:
Ant pisze:
ironicznego chicagowskiego dystansu

Czego? Toż to ROTFL miesiąca, a może i dekady :))) Ironia i dystans wręcz kipiały z MR, ale nigdy nie z "Chicago", człowieku :)

W takim razie dopisz mnie do listy zdziwionych i nieznających się na rzeczy. Nie wiem, być może ja też jestem z tych, co to ironię poznają dopiero wtedy, gdy wyskoczy z krzaków i kopnie mnie w dupę, ale w "Moulin Rouge" jakoś jej nadmiaru nie zauważyłem. Za to w "Chicago" jak najbardziej - dla mnie ten film to w ogóle jedna wielka kpina i ironia. Ech, żeby w "Moulin Rouge" był chociaż jeden taki dialog jak ten poniższy z "Chicago"...
- Well, Doc? Is she or isn't she?
- She is.
- Would you swear that statement in court?
- Yes.
- Good. Button your fly.

_________________
I'm not dead yet.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13.09.2004 @ 0:57:37 
Offline
Król Dezmod
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02.02.2004 @ 21:51:06
Posty: 3244
Lokalizacja: London, UK
Właśnie wróciłem z "I, Robot" - fajnie było ;]
Wizualnie znakomicie wręcz, choć może czasem troszkę za dużo efx-ów, ale w sumie przyjemnie się to ogląda i nawet się czlowiek nie nudzi ;]
Takie kino popcornowe, świetnie zrealizowane, aczkolwiek nic poza tym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13.09.2004 @ 11:22:02 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej

Rejestracja: 22.09.2002 @ 19:29:02
Posty: 11233
Lokalizacja: Legnica/Kraków
Al pisze:
takim razie dopisz mnie do listy zdziwionych i nieznających się na rzeczy. Nie wiem, być może ja też jestem z tych, co to ironię poznają dopiero wtedy, gdy wyskoczy z krzaków i kopnie mnie w dupę, ale w "Moulin Rouge" jakoś jej nadmiaru nie zauważyłem. Za to w "Chicago" jak najbardziej - dla mnie ten film to w ogóle jedna wielka kpina i ironia.


Czyli jednak nie jestem dziwna, mając tak samo:))) Ponadto 3 osoby (Kkkara, Ant i Al) też uważają, że MR było nudne:D

_________________
Występny Wartowniku! Cintryjka chwali książkę! Bym miał pieniądze, to bym se chyba, normalnie, kupił, tak mnie to zaszokowało ;) - Ben

siekierka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13.09.2004 @ 12:38:22 
Offline
Murderator

Rejestracja: 23.09.2002 @ 9:18:29
Posty: 10121
Lokalizacja: Warszawa
Psycho pisze:
Właśnie wróciłem z "I, Robot" - fajnie było ;]
Wizualnie znakomicie wręcz, choć może czasem troszkę za dużo efx-ów, ale w sumie przyjemnie się to ogląda i nawet się czlowiek nie nudzi ;]
Takie kino popcornowe, świetnie zrealizowane, aczkolwiek nic poza tym.


He, też byliśmy na tym z Kkkarą w niedzielę i muszę przyznać że było fajne. Nie czytałem opowiadania więc nie wiem jak się to ma do pierwowzoru jednak sam film jest ok. Momentami zbyt nachalny ale to niestety stadrard w amerykańskim kinie jednak daje się to przełknąć i dobrze się bawić.

_________________
Paryż ma Wieżę, Londyn ma Tamizę. A my Polacy stoimy pod krzyżem...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13.09.2004 @ 14:00:24 
Offline
Regis

Rejestracja: 12.02.2004 @ 9:55:59
Posty: 1748
http://film.wp.pl/p/wiadomosc.html?id=58355
Ciekawe czy to prawda....

_________________

Nawet gdybym ślepy chciał podążać w ciemności
Tylko wtedy wyjdę do Słońca
Kiedy Ty pójdziesz ze mną tak naprawdę do końca


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13.09.2004 @ 14:41:14 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
bartoszek pisze:
http://film.wp.pl/p/wiadomosc.html?id=58355
Ciekawe czy to prawda....


że nie mogę otworzyć tej strony? tak, to prawda:P

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 12055 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 390, 391, 392, 393, 394, 395, 396 ... 804  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group