Klamka pisze:
Alakhai pisze:
Klamka pisze:
widziałom
Hmmm. A może zaczniesz pisać o sobie tak, jak phoebe w "Perfekcyjnej niedoskonałości" Dukaja (czyli "widziałum")? ;-)))
Poproszę o konsultacje językowe:
Czasownik: widzieć; liczba: pojedy
ńcza; osoba: pierwsza; rodzaj: nijaki jak wygląda właściwa forma?
Najpierw mała uwaga: "pojedy
ncza". Na syffie ścigam za to ludzi już od jakiegoś czasu, ale widzę, że ta zaraza pleni się również tutaj.
Ad rem: gdybym chciał być złośliwy, odpowiedziałbym, że właściwa forma to "widzę" (brak sprecyzowania czasu w twoim pytaniu) :-> Zakładam jednak, że chodzi ci o czas przeszły - w takim razie właściwa forma to "widziałom". Taka forma jest praktycznie nieużywana, jednak teoretycznie poprawna - przynajmniej tak twierdzą różne mądre gramatyki (Bąk, Doroszewski itd.).
A co do Dukaja: "Perfekcyjna niedoskonałość" już od 8 listopada w sprzedaży, jednak fragment już teraz można przeczytać
tutaj. Z kolei inny fragment wyjaśnia, skąd ten czwarty rodzaj gramatyczny. Cytuję:
"
- Jak to właściwie jest z płcią phoebe'ów? - zagadnął, by przerwać ciszę. - To znaczy, orientuję się, że ani żeńska, ani męska, muszę sobie zresztą bez przerwy o tym przypominać, żeby się nie pogubić w tych postpłciowych deklinacjach... Dlaczego po prostu nie "to"? Przepraszam, jeśli cię uraziłem, ale nie rozumiem, po co te lingwistyczne wygibasy. Przecież -
- Ja nie jestem bezpłciowu, nie jestem aseksualnu - rzekłu sucho phoebe, spoglądając na Zamoyskiego bez mrugnięcia. - Po prostu moja seksualność całkowicie transcenduje kategorie męskości i kobiecości. Jeśli możesz dowolnie zmieniać kolor włosów, pozbyć się włosów w ogóle lub zastąpić je czymś zupełnie innym, i przyszedłeś na świat ze wszystkimi tymi potencjami - to jaki sens ma pytanie, czy jesteś blondynem, czy brunetem?"