Eline pisze:
3. "Dobry Omen" - przyjemne, kilka tekstów na sygnaturki (zaraz jakiś wrzucę), ale spodziewałam się czegoś bardziej... hmmm... lepszego? Spektakularnego? Nieważne. W każdym razie - pierwsze zetknięcie z N. Gaimanem uważam za udane. :)
Raczej z Pratchettem :-P Gaiman dał pomysł na książkę i napisał początek - dalej pisał już głównie Pratchett.
BTW: Oh-reen ma rację - tłumoczenie Garzteckiego & Gałązki jest po prostu tragiczne. Zdecydowanie polecam oryginał.
Eline pisze:
4. "Nigdziebądź" Gaimana - bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba, chętnie obejrzałabym serial, od którego wszystko się zaczęło.
Mam ten serial (nieco kiepskiej jakości, ale zawsze) :-))) Moim zdaniem książka jest lepsza - serial miał wyraźnie za mały budżet (wystarczy spojrzeć na Wielką Bestię Londynu) i czasami mocno niedobraną obsadę (przede wszystkim Islington, poza tym np. Łowczyni). Za to serialowy de Carabas jest chyba nawet lepszy niż w książce :-)
Magdalaena pisze:
Jeśli Cię to pocieszy Al - to ja czytałam "Cryptonomicon" i byłam średnio zachwycona
</me biegnie kupić> :-P
A "Diamentowy wiek" kupiłem sobie właśnie w oryginale :-)
Tark pisze:
A ja mam "Alicję" w przekładzie Joe Alexa ;)
Chyba najlepszym - nawet Barańczak i Stiller mu IMHO nie dorównują.
Tark pisze:
Byłem dziś w Empiku, ale nie natrafiłem na najnowszego Daviesa... pewnie dlatego, ze premiera miała być o godzinie "W" :)) Swoją drogą jestem ciekaw.
Zapytaj Vanina - niedawno sobie kupił w Merlinie.
Avenne pisze:
A "Inne Pieśni" wciąż mnie zachwycają. <ciach> Dla mnie to arcydzieło. Przeczytałam dwa razy i na tym nie poprzestanę. :)
Mnie też wciąż zachwycają. Spośród wszystkich przeczytanych przeze mnie książek fantastycznych na przestrzeni ostatnich kilku lat ta jest chyba jedyną, której natychmiast i bez namysłu daję 10/10.
Idy pisze:
Na syffie Michał Radomił Wiśniewski strasznie klnie na przekład - podobno wyjątkowo nędzny (MRW ma też oryginał i podawał przykłady).
Asl pisze:
A w kolejce T.H. White i "Był sobie raz na zawsze król" - dzięki, Al, za zachętę :)))
"
At your service" :-)