Przeczytane w czasie długiej przerwy:
Inne Pieśni. W zasadzie czytałem tę książkę prawie miesiąc, ale to bardziej w wyniku braku czasu niż nadspodziewanej trudności lektury. Gdyż ta jest fascynująca i aż trudno się od niej oderwać. Dopiero godzina trzecia w nocy przy perspektywie pobudki o siódmej skutkowała.
Niemniej mam do
Innych Pieśni takie jedno zastrzeżenie. Do części III włącznie Dukaj opisuje historię dość dokładnie, szczegółowo bez większych luk chronologicznych. Natomiast część IV jest bardzo rozstrzelona czasowo, jak dla mnie zbyt fragmentaryczna.
Domyślam się, że taki był zamiar autora... Jednak ilość wątków, jakie się w całej powieści jak i tej cześci przewijają, aż się prosi o bardziej dogłębne potraktowanie. Gdyby tak dopisać np. drugie tyle w tej części IV i nawet rozbić powieść na dwa tomy... Ach, to dopiero byłaby lektura;)
Stąd do Tartaru - Rosa Montero. Powieść hiszpańskiej pisarki wręcz ocieka emocjami. I to dość silnymi. Główna bohaterka po otrzymaniu tajemniczego telefonu musi nagle stawić czoło swojej przeszłości, którą z pewnością nie możnaby nazwać przyjemną.
Urzekła mnie w tej powieści doskonale przedstawiona postać głównej bohaterki. Jej emocje, relacje z innymi postaciami opisane są naprawdę wiarygodnie i jednocześnie bardzo sugestywnie. Poza tym w książce jest trochę odniesień do średniowiecznych legend i poniekąd poprzez to do symboliki. Nawet do takiej najprostszej, łatwej do odczytania. Jednakże poprzez takie zabiegi fabuła zagarnia kolejne obszary wyobraźni czytelnika i wchłania go w siebie całego. Książkę czyta się dość szybko, jednakże z duuużym zaangażowaniem emocjonalnym. Polecam!
Aha - recenzję (bardzo dobrą;) tej książki można znaleźć
tu