Wieża Błaznów

Dyskusje na tematy związane z Andrzejem Sapkowskim (i wiele innych)
Dzisiaj jest 02.10.2025 @ 9:12:25

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12401 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 444, 445, 446, 447, 448, 449, 450 ... 827  Następna
Autor Wiadomość
Post: 30.10.2008 @ 21:15:12 
Offline
A teraz wymyśl sobie coś fajnego
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22.09.2002 @ 23:20:56
Posty: 13851
Lokalizacja: Jelenia Góra
Ha ha. Jeden delegat przed głosowaniem wyrzucony z sali (Sylwester Cacek). Gdyby mógł głosować, to jak twierdzi nie głosowałby na Grzegorza Lato i byłaby druga runda głosowania. Cacek zapowiedział, że z tym się nie pogodzi i że rozważa złożenie wniosku do sądu o unieważnienie zjazdu wyborczego. Prawdopodobnie Cracovia wystawiła na zjazd Cacka zgodnie z procedurą więc... The Show Must Go On;-)

_________________
O czarach co cierpliwe są i łaskawe, nie szukają poklasku
a nawet - w co uwierzyć trudno - nie unoszą się pychą
plugawe języki mówiły, że już ich nie ma.



Strona domowa Stelli i Kamila


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30.10.2008 @ 23:21:36 
Offline
Dijkstra
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16.04.2006 @ 22:20:39
Posty: 9301
Lokalizacja: poznański sztejtl
Zamorano pisze:
Narsil pisze:
Będzie ciekawie.


Będzie obawiam się raczej nieciekawie ;-)


Dla Beenhakkera będzie pewnie nawet bardzo nieciekawie.

_________________
Casual master race!
Kylo Ren is my favourite Disney princess.
Równanie Nowackiej-Zandberga: 7,55 + 3,62 = 0


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30.10.2008 @ 23:34:46 
Offline
Dziad Rogaty
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.09.2002 @ 16:29:00
Posty: 19480
Lokalizacja: Wyspa
Toki pisze:
Wydaje mi się, że leśne dziadki górą. :/ Mam nadzieję, że się mylę.


Niestety, nie mylisz się.
PZPN jest niezniszczalny, jak kiła i rzeżączka razem wzięte...

Ale to dotyczy piłki nożnej w całości, a przynajmniej w jej europejskiej części.
Tu najważniejsza jest kasa z show, a jak jest każda to musi być coś co zwykło nazywać się mafią.
A kibica? Oni i tak nie dopuszczają do siebie myśli, że finansują sterowane show...

_________________
Hagar skończył się na Kill 'Em All


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30.10.2008 @ 23:46:18 
Offline
Feldmarszałek Duda
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05.10.2005 @ 22:43:37
Posty: 4932
Lokalizacja: nikaj.uuk!
Hagar pisze:
Ale to dotyczy piłki nożnej w całości, a przynajmniej w jej europejskiej części.
Tu najważniejsza jest kasa z show, a jak jest każda to musi być coś co zwykło nazywać się mafią.
A kibica? Oni i tak nie dopuszczają do siebie myśli, że finansują sterowane show...

Napisz to jeszcze raz... na spokojnie ;-)

_________________
P2009 / 59124 ИOНTAЯAM / 251095

Dzień dobry, piękne panie – rzekł, kłaniając się uprzejmie. – Czy przypadkiem wiecie, dokąd odsyła się kurvvy?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 0:19:06 
Offline
Dziad Rogaty
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.09.2002 @ 16:29:00
Posty: 19480
Lokalizacja: Wyspa
Kibice nie dopuszczają do siebie myśli, że finansują nie sport, a sterowane show, serwowane przez "tzw" działaczy, ku uciesze gawiedzi.
To tak jak z zapasami i wrestlingiem. Dzisiejsza piłka nożna w Polsce, a zapewne i w Europie coraz bardziej przypomina to drugie. I w sumie nie ma się czemu dziwić, bo znacznie więcej widzów ogląda wrestling niż zapasy i to wrestling generuje przychody.

_________________
Hagar skończył się na Kill 'Em All


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 11:00:12 
Offline
The Walking Ted
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18.05.2004 @ 17:51:33
Posty: 14706
Trudno się z tym nie zgodzić, ale to trochę tak jakbyś miał pretensje do korporacji, że chce zarobić. Inna sprawa, że dzieje się to zazwyczaj kosztem kibiców. I to nie niedzielnych, których zainteresowanie piłką nożną objawia się w momencie gdy występuje reprezentacja, ale np. takich jak ja, Niebieski, Toki itd, którzy bez wahania pojadą nawet te kilkaset kilometrów by wspierać drużynę.
Tam gdzie jest kasa, jest walka o stołki. Takie czasy.
Dla mnie większość działaczy to banda pajaców walczących o szmalec. Większość piłkarzy, to gwiazdy wykreowane przez media - Beckhamowie wypuścili teraz całą linię kosmetyków. Swoją drogą zajebistych, ale co to ma wspólnego ze sportem?
Dla mnie liczy się to, co czuję wchodząc na stadion i gdy sędzia rozpocznie mecz. Mało mnie obchodzi, co się dzieje na górze, bo i niby co z tym mogę zrobić? Skoro działacze wybierają siebie, spośród innych działaczy? Wali mnie to. Ale niech trzymają swoje brudne łapska z daleka od kibiców i atmosfery panującej na stadionie. Niestety, w tym świńskim truchcie zapomnieli, że bez nas - kibiców - ten sport nie istnieje.

A co do pana Lato... No cóż. Jaki związek, taki prezes.

_________________
May the force be equal mass times acceleration.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 11:33:20 
Offline
Wiedźmin

Rejestracja: 06.08.2007 @ 21:18:33
Posty: 522
Wybór Laty może się przysłużyć naszej piłce - dotychczasowy ojciec chrzestny jest mistrzem lawirowania, salonowcem mającym szerokie kontakty, mógłby jeszcze dość długo konserwować to g.... .Jest szansa, że ten nowy kołek nieociosany, nawet jeśli będzie manipulowany przez różne koterie i dotychczasowego capo kierującego z tylnego siedzenia (a może nie "nawet", tylko "dzięki temu że") szybciej doprowadzi do rozkładu tę całą strukturę. Marna pociecha, ale zawsze ... ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 12:33:19 
Offline
A teraz wymyśl sobie coś fajnego
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22.09.2002 @ 23:20:56
Posty: 13851
Lokalizacja: Jelenia Góra
aplegat pisze:
Wybór Laty może się przysłużyć naszej piłce - dotychczasowy ojciec chrzestny jest mistrzem lawirowania, salonowcem mającym szerokie kontakty, mógłby jeszcze dość długo konserwować to g.... .Jest szansa, że ten nowy kołek nieociosany, nawet jeśli będzie manipulowany przez różne koterie i dotychczasowego capo kierującego z tylnego siedzenia (a może nie "nawet", tylko "dzięki temu że") szybciej doprowadzi do rozkładu tę całą strukturę. Marna pociecha, ale zawsze ... ;)


Problemem polskiej piłki nie jest i nigdy nie IMVHO był Michał Listkiewicz. A przynajmniej nie przede wszystkim. Każdy kto uważa Listka za jakiegoś capo di tutti jest moim zdaniem naiwniakiem w postrzeganiu rzeczywistości. Listkiewicza problemy jako prezesa były moim zdaniem tylko dwa: miękki charakter w kwestii tzw. afery korupcyjnej oraz uzależnienie od tzw. dołów (efekt struktury związku). Jest to jednak człowiek, który jako prezes PZPNu miał autentyczne sukcesy, a że ludożerka tego nie widzi to problem z zakresu psychologii tłumu. Jasne , struktura jest taka, że tzw. doły z okręgów są w stanie utrącić każde zapędy reformatorskie. A taki reformatorski był pierwszy zarząd z Listkiem jako prezesem i Bońkiem jako vce - prezesem. To Boniek próbował odstawić Fryzjera jako tzw. persona non grata, to Boniek zorganizował profesjonalne zaplecze komercyjne kadry narodowej (wcześniej kadra nie miała nawet sponsora),, przygotowywał reformę statutu, to Boniek wymyślając Engela skończył wreszcie z patologicznym mitem Wójcika. Powstała autonomiczna liga etc. Niestety Bońka zmarginalizowano typowo backlashową taktyką "czas posmakować bycia selekcjonerem panie Zbigniewie". Co nie zmienia faktu, że za rządów Listka (zresztą to nie były rządy Listka bo statutowo to nie Listek rządzi !!! Rządzi zdecydowanie za duży zarząd PZPNu):
- dostaliśmy Euro 2012 (tak wiem, że Surkis i tak dalej, ale kontakty Listka też były ważne, a i uzyskanie gwarancji rządowych to też praca PZPNu).
- reprezentacja trzykrotnie grała w finałach wielkich turniejów (dwa Mundiale plus jedno Euro).
- młodzieżówka po ponad 20 latach zakwalifikowała się na młodzieżowy Mundial, gdzie w meczu otwarcia ograliśmy Brazylię
- zdobyliśmy Mistrzostwo Europy Juniorów
- graliśmy na futsalowych ME i Mundialu w plażówce
- zorganizowaliśmy bardzo wysoko ocenione przez UEFA Mistrzostwa Europy Juniorów w Wielkopolsce
- z problemami (w postaci często brędzącego ludu niestety "bo mojemu klubowi robią wbrew te ch"...) zainicjowano proces licencyjny dla klubów oraz procedurę egzaminów i przyznawania licencji UEFA Pro dla trenerów (przy okazji tego drugiego skala głupot jaką w Caffe Futbol popełnił przy okazji tego tematu Bożydar Iwanow przebija wszystko co wcześniej napisał/nagrał ten dziennikarz)
- powstała spółka Ekstraklasa, liga jest realnie autonomiczna i niezależna od związku
- gramy zdecydowanie najmniej meczów w Europie i mamy najdłuższą przerwę; więc aby to poprawić udało się stworzyć nowe formaty rozgrywek Puchar Ekstraklasy (przy okazji dokapitalizowanie klubów kasą od Polsatu) i Młodą Ekstraklasę
- Engel napisał IMVHO bardzo ciekawy projekt reformy szkolenia młodzieżowego na poziomie OZPNów (skoro na klubach tak trudno wymusić scouting i szkolenie młodych w odpowiednim zakresie to zostaje nam model francuski...)
- reprezentacja A ma wreszcie odpowiednią otoczkę komercyjną, generuje realny dochód tak jak w piłkarsko cywilizowanych krajach


Są oczywiści dramaty, które dyskwalifikują Listka - afera korupcyjna. Listkiewicz tu zachował się "kiepsko", uległ presji zarządu, lawirował w sytuacji gdy prosiło się o model zachowania jak w Italii. Takim brakiem charakteru cechował się cały zarząd zresztą (ale co tu mówić o zarządzie jak podstawowym ekspertem od czystości w TVNi24 był pewien Janusz, który kiedyś dał nam srebro olimpijskie a potem zasłynął z jazdy po torach bynajmniej nie tramwajem ;-)) Insza inszość ile kar wydziału dyscypliny finalnie uwalił Trybunał Arbitrażowy przy PKOL :] I dlatego uważam, że naszym problemem nie jest Listkiewicz. Naszym problemem są dziesiątki tzw. działaczy w OZPNech, od których każdy prezes i każdy zarząd jest zależny. Naszym problemem jest za duży, pełen "działaczy" zarząd PZPN, naszym problemem jest wreszcie mentalność na samym dole gdzie dzieciakom w A klasie nie daje się najlepszej płyty bo "zadepczą", kiedy wiadomo, że żaden dziad w A klasie już poza piłkę rekreacyjną nie wyjdzie, a dzieciak może, może...
Naszym problemem są sędziowie, z którymi próbował porządek zrobić Boniek, więc zaproponowano mu posadę selekcjonera. Naszym problemem jest "Komitet Oszalałych Rodziców", którzy kibicując w rozgrywkach dziecięcych drą się "nie kiwaj się, wybijaj na aut". Naszym problemem jest mentalność właścicieli klubów typu Ptak. Brak scoutów w zawodowych klubach, bo lepiej dziada z Czech, Serbii czy Brazylii ściągnąć "na kasetę" niż szukać Brożków, Błaszczykowskich, Majewskich, Janotów czy Janczyków w zespołach niższych lig czy rozgrywkach młodzieżowych. Problemem jest nieformalna władza różnych "bosmanów" na trybunach. Uważam osobiście, że problemem są też zakusy polityków na związek. Jeśli myślicie, że gorzej być nie może to może - zarząd z parytetu partyjnego dla trzeciorzędnych polityków ;-) I można by tak długo. I to nie jest funkcja osoby prezesa Listkiewicza. Natomiast wywaliłbym połowę ludzi przyspawanych do różnych funkcji o wielu lat, i zmarginalizowałbym wpływ działaczy regionalnych na decyzje/wybory/głosowania w związku, który powoli bo powoli otwiera się na nowoczesny marketing sportowy. No ale mamy prezesa Latę, którego prezesura w sensie estetycznym przypuszczam będzie przypominać raczej prezesowanie ś.p. Dziurowicza niż Listkiewicza. W końcu Lato oparł sie na OZPNach w kampanii wyborczej i będzie od nich zależny... Likwidacja wydziału zagranicznego PZPNu, który akurat był potrzebny jest chyba zwiastunem "reform" ;-) Ja już tęsknie za Listkiem ;-)

Update:

wiceprezes ds. organizacyjno-finansowych - Rudolf Bugdoł
wiceprezes ds. szkoleniowych - Antoni Piechniczek
wiceprezes ds. zagranicznych - Adam Olkowicz
wiceprezes ds. piłkarstwa amatorskiego - Jan Bednarek
wiceprezes ds. piłkarstwa profesjonalnego - Janusz Matusiak
reszta zarządu: Jacek Masiota, Ryszard Adamus, Kazimierz Greń, Henryk Klocek, Stefan Antkowiak, Ireneusz Serwotka, Zdzisław Drobniewski, Witold Dawidowski, Stefan Majewski, Mirosław Malinowski, Zbigniew Lach, Edward Potok

Chcieliście nowy zarząd to macie ;-)
Jelenia Góra [']

_________________
O czarach co cierpliwe są i łaskawe, nie szukają poklasku
a nawet - w co uwierzyć trudno - nie unoszą się pychą
plugawe języki mówiły, że już ich nie ma.



Strona domowa Stelli i Kamila


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 14:22:41 
Offline
Wiedźmin

Rejestracja: 06.08.2007 @ 21:18:33
Posty: 522
Zamorano, argumentacja bardzo szczegółowa, ale obraz Listkiewicza jaki zdaje się z Twojego posta wyłaniać uważam za nieprawdziwy i dość naiwny. W pierwszym rzędzie - twierdzenie, że to nie Listkiewicz jest głównym problemem polskiego futbolu to walka z wyimaginowanym przeciwnikiem, chyba nikt tutaj nie twierdził nic podobnego (ja na pewno nie). Jasne, że problemy sięgają o wiele głębiej i są znacznie starsze niż okres urzędowania Listka. Twierdzę natomiast, że dla Listkiewicza środowisko piłkarskich "działaczy", na szczeblu okręgu i centrali, jest środowiskiem naturalnym, w którym funkcjonuje doskonale; nieporozumieniem jest przedstawianie go jako mającego dobre chęci, ale nie dość silnego i zdeterminowanego reformatora, który pod wpływem presji i oporu materii schodzi na złą drogę albo tylko daje za wygraną. Sądzę, że Listkiewicz był od początku (i jest nadal) zupełnie świadomym uczestnikiem tego bajzlu, a jego wyrafinowanie i medialność (przynajmniej jeśli porównać go z Latą, można mu przypisać te cechy) nie są w moich oczach zaletami, a kolejną wadą - właśnie dlatego, że usiłuje przy ich pomocy konserwować to łajno (i o tym właśnie napisałem w moim poście). Wymieniłeś różne kwestie, które uważasz za jego sukcesy, tymczasem przynajmniej część z nich wygląda mi na odpowiednik przypisywania wierchuszce schyłkowego PZPRu zasług w obaleniu komunizmu; jeśli Listkiewicz był na stołku w trakcie załatwiania niektórych z tych spraw, jeśli ugiął się pod naciskiem grup dążących do określonych rozwiązań, to nie oznacza to jeszcze, że należy mu z tego tytułu przypisywać jakąś większą zasługę. Pamiętam, z jakim zaangażowaniem przekonywał, że będzie dobrym prezesem, kiedy starał się o kolejną kadencję, jednocześnie odpowiadając na stawiane mu zarzuty o nicnierobienie, że on to nie ma uprawnień, że statut, że działacze, a tak w ogóle to FIFA i UEFA.... - jeśli ktoś jest uczciwym reformatorem, który w trakcie urzędowania orientuje się, że trafił w niezłe g.... i że nie ma wystarczających narzędzi, żeby ten stan rzeczy zmienić, to może ehm... powinien zrezygnować z ubiegania się o kolejną kadencję? Nie prowadzić gry w: Odejdę! Nie, zmieniłem zdanie... Odejdę! Nie, zmieniłem zdanie... ? Co do osiągnięć, z tego co pamiętam, powstaniu Ekstraklasy towarzyszył na początku spory opór ze strony PZPNu i Listka. Zapisujesz mu na plus osiągnięcia kadry - w jaki sposób Listkiewicz przysłużył się kadrze, co zrobił ponad zapewnienie logistyki (co jest zupełnie podstawową sprawą w dzisiejszych czasach)? Nawet selekcjonerów reprezentacji zatrudniał i zwalniał pod wpływem prasy.

Podsumowując - nie przeczę, że główne problemy leżą gdzie indziej,ale z Latą zamiast Listkiewicza u steru jest pewna szansa, że ostateczna kompromitacja środowiska dokona się nieco szybciej, i może coś się ruszy (choć marna to nadzieja). A Listek nigdzie się nie wybiera, cały czas będzie na tym obrazku, do tęsknoty nie ma podstaw.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 15:02:31 
Offline
A teraz wymyśl sobie coś fajnego
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22.09.2002 @ 23:20:56
Posty: 13851
Lokalizacja: Jelenia Góra
aplegat pisze:
nieporozumieniem jest przedstawianie go jako mającego dobre chęci, ale nie dość silnego i zdeterminowanego reformatora, który pod wpływem presji i oporu materii schodzi na złą drogę albo tylko daje za wygraną.


Że Listkiewicz lubił za bardzo swoje stanowisko napisałem. Po drugie wyraźnie zaznaczyłem, że zarząd (nie Listkiewicz) z Bońkiem jako v - ce prezesem był reformatorski. Po uwaleniu Bońka z zarządu to się skończyło. Choć było lepiej jak IMVHO będzie teraz.

Cytuj:
Sądzę, że Listkiewicz był od początku (i jest nadal) zupełnie świadomym uczestnikiem tego bajzlu, a jego wyrafinowanie i medialność


Listkiewicz w wyborach 1997 roku był kandydatem skrzydła reformatorskiego, tzw. opozycji przeciw "Dziurolandowi". Jeśli w sposób stonowany to zrekonstruujesz to sobie przypomnisz :)

Cytuj:
właśnie dlatego, że usiłuje przy ich pomocy konserwować to łajno (i o tym właśnie napisałem w moim poście).


Nie. Nie usiłował konserwować. Usiłował trwać mimo wszystko. Dopóki miał w zarządzie Bońka robiono coś. Ale pojawił się w pewnym momencie opór dołów - OZPNy, część zarządu. Wyczekano na moment gniewu społecznego (brak awansu z grupy w Korei) i uderzono precyzyjnie. A ludożerka to kupiła (gorące kubki hahaha, a to właśnie jest cena profesjonalnego zaplecza komercyjnego repry). A miękkość Listkiewicza jest oczywista.



Cytuj:
jeśli Listkiewicz był na stołku w trakcie załatwiania niektórych z tych spraw, jeśli ugiął się pod naciskiem grup dążących do określonych rozwiązań, to nie oznacza to jeszcze, że należy mu z tego tytułu przypisywać jakąś większą zasługę.
Jasne, jasne. A niby czemu mu ich nie przypisywać? Ktoś jeszcze pamięta w jakim stanie był związek przed Listkiewiczem? Umowa z Nike, odszkodowanie, brak sponsora repry, brak strony w necie i adresu mailowego nawet... I zakładasz, a priori, że Listkiewiczowi nie zależało? Że ten wzrost przychodów z naszej piłki, sponsor, lepsza pozycja w strukturach światowych i europejskich, proces licencyjny to "wbrew" niemu? Dla mnie największym reformatorem był Boniek w tym okresie, ale to wtedy był sojusznik Listka. I kiedy zaczęli się brać za Kolegium Sędziów to akurat niestety przyszła Korea. Nikt nie pamiętał, że pierwszy awans po 16 latach etc. Był klimat społeczny na to żeby doły dokonały kontrrewolucji.




Cytuj:
- jeśli ktoś jest uczciwym reformatorem, który w trakcie urzędowania orientuje się, że trafił w niezłe g.... i że nie ma wystarczających narzędzi, żeby ten stan rzeczy zmienić, to może ehm... powinien zrezygnować z ubiegania się o kolejną kadencję? Nie prowadzić gry w: Odejdę! Nie, zmieniłem zdanie... Odejdę! Nie, zmieniłem zdanie... ?

Nie napisałem, że Listkiewicz jest "uczciwym reformatorem" tylko, że był zdecydowanie lepszym prezesem niż się dziś wydaje wielu ludziom. Uważam, że był prezesem ponad stan tzw. terenu tzw. działaczy piłkarskich. A że nie umiał się zachować i przekonać zarządu do podobnego kroku jak było w Italii to napisałem. Problem jest taki, że ten zarząd to nie tylko przyspawanie do stołków a również pewne "emo". Mam wrażenie, że taki Antoni Piechniczek, który żadnym złodziejem nie jest odbierał tą sytuację tak, że jakby on zaproponował dymisję zarządu to tak jakby to było przyznanie się do nieswojej winy, jakby to było coś co przekreśli jego życie, unieważni autentyczne sukcesy i prawość tego człowieka. Zwyczajnie nikomu się nie mieściło w głowie, że to zwyczajna procedura clearingowa. Zresztą sumarycznie to właśnie Piechniczek złożył dymisję w 2006 toku jako jeden z nielicznych. W ogóle zauważ, że Piechniczek ma w mediach opinię betonu i to jest niezła ilustracja tego jak mamy fałszywy obraz pewnych spraw, bo patrzymy na nie pod wpływem paru emo - wywiadów w tv i stereotypów. Wszak niewielu ludzi zrobiło tyle dobrego dla infrastruktury boiskowej (jeszcze jako radny) na Śląsku co Piechniczek. Piechniczek ostro walczył z stylem bycia w piłce ala Wójcik. To Piechniczek od ponad 10 lat walczy (nieskutecznie) o to, żeby na którymś z naszych AWFów powstała katedra specjalizująca się w przygotowywaniu trenerów przygotowania fizycznego i ogólnorozwojówki konkretnie tylko pod piłkę nożną. Wojował w okręgu w Katowicach o realne przestrzeganie procedur w przyznawaniu licencji UEFA Pro, żeby nie było trenerów figurantów. I co wtedy mówił w Caffe Futbol "reformatorski dziennikarz" Iwanow? "Albo to masz albo nie masz, licencja nieważna". Znaczy domniemanie trenerskich kompetencji to jakieś magiczne myślenie, a nie realna weryfikowalna wiedza. Nie musisz się uczyć, nie musisz weryfikować realnej wiedzy z zakresu fizjologii, metodologii szkolenia etc. I widzisz to redaktor Iwanow jest fajny, liberalny, nowoczesny w opinii piłkarskiej młodzieży, a Piechniczek to dziadek leśny i beton, bo nie jest z Holandii i nie ma żelu na włosach jak "Matti" i do tego czasem chlapnie coś w tv co się nie podoba. A Piechniczek (choć ja uważam, że szefem szkolenia nie powinien być w PZPN) jakimś daremnym leśnym betonowym dziadem nie jest tak naprawdę.




Cytuj:
Zapisujesz mu na plus osiągnięcia kadry - w jaki sposób Listkiewicz przysłużył się kadrze, co zrobił ponad zapewnienie logistyki (co jest zupełnie podstawową sprawą w dzisiejszych czasach)?

No właśnie chodzi o to zaplecze. O zmianę systemu premiowania meczów kadry. Jak to wyglądało wcześniej? Reprezentacja świadczy jakoś tam o federacji. Zaplecze logistyczne nigdy wcześniej nie było na takim poziomie jak teraz.

Cytuj:
Nawet selekcjonerów reprezentacji zatrudniał i zwalniał pod wpływem prasy.

Dobrze. Wymień mi tytuły, które domagały się zatrudnienia Engela i Janasa (którzy awansowali). Znajdziesz takie? Bo ja jojczących za Wójcikiem po przegranych przez niego el. Euro 2000 Ci wymienię od ręki.

Cytuj:
Co do osiągnięć, z tego co pamiętam, powstaniu Ekstraklasy towarzyszył na początku spory opór ze strony PZPNu i Listka.

Co do Oranżady to IMO źle pamiętasz. Przygotowywanie statutu spółki oraz umowy musiało potrwać. Od 2006 roku Ekstraklasa S.A. przejęła wszystkie regulaminy rozgrywek OE od PZPNu i Listkiewicz oraz zarząd nie podkładały żadnych świń w tych sprawach. W gestii PZPN pozostał proces licencyjny i chwała Bogu. Bo gdyby przynależał do spółki to sami właściciele klubów zaczęli by od cięcia wymagań funkcjonowania w lidze zawodowej...
I jeszcze jedno - kto wystąpił z projektem abolicyjnym Ekstraklasa S.A. czy PZPN? Kto sprostytuował Trybunał Arbitrażowy? PZPN? Ale widzisz Ty wiesz, że było odwrotnie, ja wiem, ale mimo wszystko pamiętamy "Listkiewicz"... A kto odpowiada za to, że po zatrzymaniu Dariusz W. prowadził Polonię w jednym bodaj meczu? PZPN? Czy pracodawca do spółki z Oranżadą S.A.?

Cytuj:
Latą zamiast Listkiewicza u steru jest pewna szansa, że ostateczna kompromitacja środowiska dokona się nieco szybciej, i może coś się ruszy (choć marna to nadzieja).


Wiesz ja oglądałem niedawno na Polsacie program w tym temacie. Skala niekompetencji, niewiedzy, idiotyzmów, pokrzykiwania i ordynarnego populizmu jaka tam miała miejsce była zatrważająca. I jeśli za "ruszenie" wezmą się posłowie Kłopotek, Palikot, Kurski oraz posłanka Pitera do spółki z Janem Tomaszewskim plus były rzecznik Dziurowicza Jagodziński (takie to w tym studiu tv stronnictwo było...) to broń nas Panie Boże przed taką "reformą"...

_________________
O czarach co cierpliwe są i łaskawe, nie szukają poklasku
a nawet - w co uwierzyć trudno - nie unoszą się pychą
plugawe języki mówiły, że już ich nie ma.



Strona domowa Stelli i Kamila


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 15:43:29 
Offline
Wiedźmin

Rejestracja: 06.08.2007 @ 21:18:33
Posty: 522
Cytuj:
Że Listkiewicz lubił za bardzo swoje stanowisko napisałem. Po drugie wyraźnie zaznaczyłem, że zarząd (nie Listkiewicz) z Bońkiem jako v - ce prezesem był reformatorski. Po uwaleniu Bońka z zarządu to się skończyło. Choć było lepiej jak IMVHO będzie teraz.

Jasne, jasne. A niby czemu mu ich nie przypisywać?

Nie. Nie usiłował konserwować. Usiłował trwać mimo wszystko.


Sama dobra logistyka dla reprezentacji plus pewne, w dużej mierze reaktywne, działania w połączeniu z kompletną indolencją w innych sferach to dla mnie za mało, by oceniać, że za Listka nie było tak źle. W poprzednim poście wydawałeś się po części oddzielać ocenę Listka od oceny zarządu, z korzyścią dla tego pierwszego ;). Jeśli jednak różnica sprowadza się tylko do PRu, to co to za różnica?

Różnimy się w kwestii oceny charakteru zaangażowania Listka - podtrzymuję opinię, że jego intencją było utrzymywanie środowiskowego status quo.

A kwestia korupcji jest szczególnie obrzydliwa. Nie mówię już nawet o zamiataniu sprawy pod dywan. Jak oceniasz kwestię ustawiania meczów na szczeblu centralnym? Uważasz, że działo się to bez wiedzy i błogosławieństwa Listka i wielu członków zarządu?

Cytuj:
Listkiewicz w wyborach 1997 roku był kandydatem skrzydła reformatorskiego, tzw. opozycji przeciw "Dziurolandowi". Jeśli w sposób stonowany to zrekonstruujesz to sobie przypomnisz :)


Rozumiem, że uczestnicy tej frakcji nazywali siebie skrzydłem "reformatorskim", ale dlaczego Ty użyłeś tego określenia w swoim poście? ;) Jeden Boniek wiosny nie czyni.

Cytuj:
Dobrze. Wymień mi tytuły, które domagały się zatrudnienia Engela i Janasa (którzy awansowali). Znajdziesz takie? Bo ja jojczących za Wójcikiem po przegranych przez niego el. Euro 2000 Ci wymienię od ręki.


W tym miejscu miałem na myśli zwolnienie Engela i Janasa po mundialach oraz zatrudnienie zagranicznego szkoleniowca jako następcy Janasa - moim zdaniem największą rolę przy podejmowaniu tych decyzji odgrywała prasa (zwłaszcza w przypadku tej ostatniej decyzji).

Cytuj:
Wiesz ja oglądałem niedawno na Polsacie program w tym temacie. Skala niekompetencji, niewiedzy, idiotyzmów, pokrzykiwania i ordynarnego populizmu jaka tam miała miejsce była zatrważająca. I jeśli za "ruszenie" wezmą się posłowie Kłopotek, Palikot, Kurski oraz posłanka Pitera do spółki z Janem Tomaszewskim plus były rzecznik Dziurowicza Jagodzińskie (tak to w tym studiu tv było...) to broń nas Panie Boże przed taką "reformą"...


Niechęć do polityków rozumiem, ale twierdzenie, że pod rządami nawet drugiego ich garnituru działoby się w PZPN gorzej niż teraz to dla nich najgorsza potwarz, jaką mogę sobie wyobrazić ;). No, chyba żeby rzeczywiście mieli być to Kurski mający asystenta w Tomaszewskim...

Ale OK, jaki realny scenariusz sprawiłby Ci satysfakcję? Listek zostaje i bujamy się dalej tak samo jak do tej pory? Preziem zostaje Boniek i wraca do swoich reformatorskich pomysłów? Z relacji przed zjazdem wynikało raczej, że wiele z tego reformatorskiego zapału nie zostało.
Ten estetyczny niesmak, jaki budzi Lato, jest taki ważny? ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 16:34:52 
Offline
A teraz wymyśl sobie coś fajnego
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22.09.2002 @ 23:20:56
Posty: 13851
Lokalizacja: Jelenia Góra
aplegat pisze:
W poprzednim poście wydawałeś się po części oddzielać ocenę Listka od oceny zarządu, z korzyścią dla tego pierwszego ;). Jeśli jednak różnica sprowadza się tylko do PRu, to co to za różnica?


A Ty zdajesz się ciągle nie zauważać, że za prezesury Listkiewicza były po drodze wybory i były więc sumarycznie dwa zarządy. Pierwszy oceniam pozytywnie. Oraz prezesowanie Listkiewicza wtedy. A czy sprowadza się tylko do PR-u? Dyskusyjne, ale PR też jest ważny przy pozyskiwaniu inwestorów. Piłka jest sportem de facto samofinansującym się. Poza tym powtórzę się. Prezes nie ma władzy w PZPN, ma ją zarząd (vide lektura statutu).

Cytuj:
A kwestia korupcji jest szczególnie obrzydliwa.

Nie mówię, że nie jest

Cytuj:
Nie mówię już nawet o zamiataniu sprawy pod dywan.
No więc nie zapominajmy, że najbardziej zamiatała spółka Ekstraklasa S.A., a potem na maks zamiótł Trybunał Arbitrażowy przy PKOL...

Cytuj:
Jak oceniasz kwestię ustawiania meczów na szczeblu centralnym? Uważasz, że działo się to bez wiedzy i błogosławieństwa Listka i wielu członków zarządu?


Uważam, w świetle ujawnionego materiału dowodowego, że działo się to bez błogosławieństwa Listka. Brał w tym udział członek zarządu Wit Żelazko (o ile się nie mylę dobrowolnie poddał się karze). Eugeniusz Kolator miał problemy prawne nie za aferę korupcyjną tylko w kwestii zlekceważenia wyroku sądu w związku z długami GKS Katowice. O ile też wiem z radia jego zażalenie do Sądu Okręgowego na zastosowanego środka zapobiegawczego zostało rozpatrzone pozytywnie. Co rozumiesz przez wiedzę? Plotki? Jakieś tam plotki może i znał. Tylko co z tego. Plotki to nie jest "wiedza". Osobiście uważam, że w tej sprawie Listkiewicz nie umiał się zachować jak należy, cechowała go miękkość, myślenie życzeniowe i sztuka uników ale uważam, że nie brał udziału w procederze handlu meczami.

Cytuj:
Rozumiem, że uczestnicy tej frakcji nazywali siebie skrzydłem "reformatorskim", ale dlaczego Ty użyłeś tego określenia w swoim poście? ;) Jeden Boniek wiosny nie czyni.


Jasne, jasne:-) Nie ja tak nazwałem tylko każdy kto wtedy interesował się zjazdem i znał podówczas podstawowe fakty. Bez sojuszu Bońka i Listkiewicza nie byłoby odstawienia Dziurolandu. A użyłem tego określenia, bo jestem na tyle stary, że wiem co zrobił tamten zarząd prezesa Dziurowicza, wiem jak było za prezesury ś.p. prezesa Górskiego (był tylko figurantem przy vce Dziurowiczu) i jak się miał zarząd pod prezesurą Liska do poprzedniego, choćby w zakresie marketingu i robienia nowoczesnych struktur. I pominąłem jeden grzech Listka w moich postach powyższych. Gdy Boniek był już dla terenu nie do strawienia, nie zrobił Listkiewicz nic, żeby go w zarządzie utrzymać tylko zaproponował na stanowisko selekcjonera... A za plus liczyć się Listkowi powinno też uruchomienie akcji zagranicznej PZPN, o campie Engela z polskimi juniorami z Niemiec pisała nawet tamtejsza prasa ;) Za minus, że za mało funduszy na to idzie.

Cytuj:
W tym miejscu miałem na myśli zwolnienie Engela i Janasa po mundialach oraz zatrudnienie zagranicznego szkoleniowca jako następcy Janasa - moim zdaniem największą rolę przy podejmowaniu tych decyzji odgrywała prasa (zwłaszcza w przypadku tej ostatniej decyzji).

No dobrze ale to działasz tak, że nie patrzysz całościowo. Bo w tej kwestii masz oczywiście rację. Ale też rację ma ten kto napisze, że zatrudnienie Engela oraz Janasa było wbrew prasie. Oraz, że po el. Euro 2004 część prasy też chciała głowy Janasa i Listek tego nie przyklepał. Więc bywa tak, bywa i tak.



Cytuj:
Ale OK, jaki realny scenariusz sprawiłby Ci satysfakcję? Listek zostaje i bujamy się dalej tak samo jak do tej pory?

A gdzie tam. Niech Listek idzie sobie do jakiejś komisji UEFA czy FIFA i sobie pracuje, a PZPN niech już zostawi.



Cytuj:
Preziem zostaje Boniek i wraca do swoich reformatorskich pomysłów?

Jestem za. Zresztą Boniek nie musi być prezesem. Może być i vce prezesem. Reprezentacyjnym prezesem może być i Henryk Kasperczak. Też da radę. A tak osobiście to marzy mi się, żeby prezesem PZPNu był młody Marcin Herra (szef spółki PL.2012), Boniek vce, Kasperczak szefem szkolenia. Nie obraził bym się jeśli w zarządzie byliby Waldemar Kita oraz Stefan Paszczyk. Szefem pionu młodzieżowej piłki mógłby być Ryszard Karalus (wychował m.in. Citkę, Piekarskiego, Chańkę, Frankowskiego w regionie bez tradycji piłkarskich wcześniej) albo Globisz. Konsultantem do spraw szkółek bym zrobił Jana Urbana (ma na koncie jako trener młodzieżowe mistrzostwo Hiszpanii). Z tymże, żeby to było możliwe trzeba by było zacząć pracę organiczną od tzw. dołów przypuszczam.

Cytuj:
Ten estetyczny niesmak, jaki budzi Lato, jest taki ważny? ;)


Facet choć piłkarzem był wielkim sprawia wrażenie oszołoma a nowy zarząd personalnie jest prawie jak z czasów Dziurowicza.

_________________
O czarach co cierpliwe są i łaskawe, nie szukają poklasku
a nawet - w co uwierzyć trudno - nie unoszą się pychą
plugawe języki mówiły, że już ich nie ma.



Strona domowa Stelli i Kamila


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 16:55:11 
Offline
Wiedźmin

Rejestracja: 06.08.2007 @ 21:18:33
Posty: 522
ja pisze:
Zamorano pisze:
Rozumiem, że uczestnicy tej frakcji nazywali siebie skrzydłem "reformatorskim", ale dlaczego Ty użyłeś tego określenia w swoim poście? ;) Jeden Boniek wiosny nie czyni.


Jasne, jasne:-) Nie ja tak nazwałem tylko każdy kto wtedy interesował się zjazdem i znał podówczas podstawowe fakty. Bez sojuszu Bońka i Listkiewicza nie byłoby odstawienia Dziurolandu.


Jeszcze tylko jedno, bo pędzę na pociąg :) - ta etykietka wtedy mogła sprawiać wrażenie uzasadnionej, ale dziś już wygląda mało przekonująco. W dodatku, jeśli podkreślasz rolę zarządu w opozycji do samego prezesa, sam przedmiot tej rozmowy jest mało ważny, zarówno satysfakcja z (ewentualnego) odsunięcia Listka, jak i tęsknota za nim są mało zasadne :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 19:23:56 
Offline
A teraz wymyśl sobie coś fajnego
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22.09.2002 @ 23:20:56
Posty: 13851
Lokalizacja: Jelenia Góra
Cytuj:
Niechęć do polityków rozumiem, ale twierdzenie, że pod rządami nawet drugiego ich garnituru działoby się w PZPN gorzej niż teraz to dla nich najgorsza potwarz, jaką mogę sobie wyobrazić ;).


Jakbyśmy wszyscy naprawdę nie mieli za sobą doświadczeń z ministrami Dębskim i Lipcem. Jakby nie było dziś wiadomo, że Dębski działał przede wszystkim w interesie swojego kumpla od mafijnych interesów Bola Krzyżostaniaka, a nie w interesie polskiej piłki (a za szemrane interesy z mafią zapłacił finalnie życiem). Jakby Lipiec nie skończył w areszcie (zaczął zresztą od pozbawienia pracy lekarza, który wykrył u niego kiedyś niedozwolony doping). Jakby obecny minister nie traktował instrumentalnie na granicy sprostytuowania Trybunału Arbitrażowego przy PKOL w swojej wojence futbolowej i nie próbował manipulować przy mandatach delegatów na zjazd wyborczy niezależnego stowarzyszenia.To, że się to ludziom podoba to tylko świadczy o stanie społeczeństwa obywatelskiego w naszym kraju aplegacie (oraz o emo na PZPN I Listka), a nie o tym, że jest to jakaś realna i fajna zmiana w dobrym kierunku. Bo, żeby była zmiana trzeba mieć instrumenty i program nieco bardziej merytoryczny. Natomiast paradoksalnie prawdopodobnie Lato będzie wygodnym prezesem dla absolutnie każdej opcji politycznej. Przypuszczam, że prezes PZPN Lato będzie obsługiwał gniew społeczny jeszcze lepiej niż Listkiewicz czy Dziurowicz. Lato wygrał wybory na wroga publicznego nr 1 tylko jeszcze o tym nie wie :-)




aplegat pisze:
Jeszcze tylko jedno, bo pędzę na pociąg :) - ta etykietka wtedy mogła sprawiać wrażenie uzasadnionej, ale dziś już wygląda mało przekonująco.



Może tak wyglądać tylko dla kogoś kto NIE PAMIĘTA Zarządu PZPN i sytuacji związku przed 1997 rokiem.


Cytuj:
W dodatku, jeśli podkreślasz rolę zarządu w opozycji do samego prezesa, sam przedmiot tej rozmowy jest mało ważny, zarówno satysfakcja z (ewentualnego) odsunięcia Listka, jak i tęsknota za nim są mało zasadne :)

Nie są jeśli się przeczyta skład nowego zarządu. Wychodzisz z założenia, że jak będzie gorzej to będzie lepiej. Tylko, że w sytuacji wojenek futbolowych zawsze okazywało się, że jednak zawsze może być jeszcze gorzej:)

_________________
O czarach co cierpliwe są i łaskawe, nie szukają poklasku
a nawet - w co uwierzyć trudno - nie unoszą się pychą
plugawe języki mówiły, że już ich nie ma.



Strona domowa Stelli i Kamila


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31.10.2008 @ 20:12:55 
Dżibril pisze:
<ciachu, ciachu>np. takich jak ja, Niebieski, Toki itd, którzy bez wahania pojadą nawet te kilkaset kilometrów by wspierać drużynę. <chlastu, chlastu>

No bez przesaaady, przede wszystkim nie stać mnie na takie wyjazdy. ;)


Na górę
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12401 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 444, 445, 446, 447, 448, 449, 450 ... 827  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group