Toki pisze:
No nie wiem... Mnie osobiście irytuje to rozplenianie się żółtych kartek po różnych sportach. Aczkolwiek sam pomysł tego rodzaju kar wydaje mi się wart przemyślenia.
No dobra, ale przecież od tego są decyzje stewardów. Jeśli ktoś wykonuje niebezpieczne manewry (nie tylko podczas wyścigu), to zasadniczo mają prawo ukarać go przesunięciem w klasyfikacji lub doliczeniem dodatkowych sekund. A nawet zdyskwalifikowaniem.
Samo przesunięcie o kilka miejsc, zazwyczaj, nie daje szansy na zdobycie punktowanego miejsca, a to (i w sumie tylko to, od strony technicznej) przecież ma największe znaczenie dla teamów.
Wprowadzenie tych kartek spowoduje, IMO, tylko większe zamieszanie i zawracanie d... stewardom, którzy i tak czasem mają wyje.ane na wszystko. Vide zeszły sezon i cyrki z Hamiltonem. I nie tylko.
Coś czuję, że kartki rozdawaliby za utrudnianie wyprzedzania zawodnika dublowanego. Z jednej strony, to dobrze, bo dublowany ma zasrany obowiązek zjechać z optymalnego toru jazdy. Z drugiej, zamiast tego wystarczyłaby niebieska lampka dodana do kokpitu. No sorry, w dzisiejszych czasach taka modyfikacja to żaden problem. Choć jak było widać Ferrari nie dało sobie rady z elektronicznym wypuszczaniem kierowcy z pitlane i wrócili do lizaka.