|
Racja, co do oprogramowania. Ja profilaktycznie nie aktualizuję powyżej domyślnego z płyt, bo potrafi nie tylko wywalić mi ustawienia profilu, ale kompletnie pozmieniać makro. A problem z szybkością można rozwiązać - trzeba tylko zaznaczyć by jako domyślne ładował z Logitech Profilera.
Harry Potter i Książę Półkrwi
Gra jest strasznie krótka i brak poziomu trudności, który zdecydowanie przedłużyłby żywotność tytułu. A tak przejście całości nie jest żadnym wyzwaniem - no chyba, że stawiamy sobie poprzeczkę, by wszystkie zadania zrobić na full. Poza tym drobnym elementem rozgrywka prezentuje się całkiem przyzwoicie - jest nawet kilka fajnych jajcarskich momentów (jak Ron po eliksirze miłości - luzak jakich mało), zadania nie są wyjątkowo trudne, a scenariusz tak jakby toczy się sam. Jako, że ta część kręci się głównie wokół eliksirów, to oczywiście ten element gry został mocno wzbogacony i rozbudowany. Teraz możemy podgrzewać eliksiry, wstrząsać, mieszać w kotle, a wszystko jest złożone jako ciąg odpowiednich czynności do wykonania - gdy dany element wykonamy poprawnie, to zostanie doliczony dodatkowy czas na wykonanie całej sekwencji. Niektóre są trudne (jak choćby wstrząsanie składnika do odpowiedniego stanu), ale po opanowaniu nawet bardziej skomplikowane eliksiry robi się płynnie i bez specjalnego stresu. Kolejnym elementem (IMO najciekawszym i najbardziej widowiskowym) jest oczywiście Quidditch. Sama rozgrywka polega na lataniu i trafianiu w checkpointy (pod postacią gwiazd w określonym kolorze, zależnym od ilości czasu jaki nam pozostał na złapanie znicza) oraz przepychankach z innymi ścigającymi. Jest dynamika, w trakcie meczu oczywiście na boisku dzieje się masa rzeczy, w których czasem uczestniczymy (ale raczej jako tło) - jednakże całość ogranicza się do widowiskowych przelotów i ścigania tego żółtego cholerstwa. Które i tak łapiemy w tym samym momencie - o ile wystarczy nam czasu. Na sam koniec zostawiłem pojedynki czarodziejów, które wyglądają naprawdę ciekawie i są cholernie dynamiczne. Niestety, ich największą wadą jest to, iż są zbyt proste. Nawet końcowe walki z dorosłymi czarodziejami, to pestka - wystarczy nie dać się trafić i dokładnie rzucać zaklęcia. Ten element mógłby być zrobiony lepiej i byłby najlepszą częścią gry - niestety, czegoś zabrakło. Wyzwania.
Byłbym zapomniał. Po ukończeniu gry nadal możemy szwędać się po Hogwarcie i szukać godeł (odpowiednia ich ilość wzmacnia Harrego - np. więcej życia w pojedynkach itp, są też minigodła które napełniają znacznik i za pełny dostajemy całe godło - z nimi też jest myk, ale niech gracze sami wykminią o co chodzi :)), ale to w sumie taka trochę gra bez sensu, bo poza kilkoma zadaniami pobocznymi nie ma nic innego do roboty.
Od strony grafiki całość prezentuje się całkiem przyzwoicie (grałem w 1360x768 z AF x16 i AA x8) i nie ma co wybrzydzać, że nie wygląda jak Crysis - to Harry Potter, grafika którą zaimplementowano w zupełności wystarczy do ukazania tego świata. Od strony dźwięku mamy listę dubbingową z filmu, więc jest dobrze - o ile ktoś lubi dubbing.
Szkoda, że gra jest tak krótka (3h, w porywach do 5h), ale IMO zasługuje na mocne 6/10.
_________________ May the force be equal mass times acceleration.
|