Wieża Błaznów

Dyskusje na tematy związane z Andrzejem Sapkowskim (i wiele innych)
Dzisiaj jest 02.10.2025 @ 9:47:20

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14607 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 421, 422, 423, 424, 425, 426, 427 ... 974  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 20.01.2007 @ 23:22:10 
Offline
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19.11.2006 @ 13:56:01
Posty: 413
Lokalizacja: Poznań
Dokładnie to samo miałem za pierwszym razem. Warunki otrzymania klasy prestiżowej (o ile dobrze pamiętam) są następujące: musisz mieć chyba 15 poziom doświadczenia oraz być silnie związany z jedną ze stron mocy. Wtedy podczas rozmowy z Kreyą można wybrać jedną z trzech klas - naprawdę warto.

_________________
"Brniemy, brniemy zaciekle
Dopóki życia staje
Danym za frajer Piekłem
Rzadko dostępnym Rajem"
JK


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 0:29:08 
Offline
Myszowór
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13.02.2003 @ 16:26:44
Posty: 1082
Lokalizacja: z tysiąca i jednej nocy
Kotor II to była dla mnie porażka. Może gdyby dopracowano fabułę i wywalono kilka przydługich momentów to fajniej by się grało. Właściwie to podobał mi się tylko motyw z budową własnego miecza świetlnego. W jedynce brakowało tego. Grę przeszedłem po jasnej stronie gościem o klasie consular/weapon master. Jak wszedłem na weapon mastera i wyrobiłem sobie weapon focusy to w każdej walce było pozamiatane zanim się jeszcze zaczęła (ten brzydki pan, niby taki straszny, chyba nawet mnie nie drasnął, pani na końcu też szybko sadza w majtkach się zapaliła).

Kotor I to był klasyk. Chyba sobie przejdę jeszcze kiedyś po ciemnej stronie mocy ];>.

_________________

We are such stuff
As dreams are made on...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 1:04:09 
Offline
The Walking Ted
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18.05.2004 @ 17:51:33
Posty: 14706
Tomasz, zgadzam się w pełni. Prawie zakończyłem tę grę consularem po ciemnej stronie i w pewnym momencie (jakoś tak bliżej początku) drużyna praktycznie nie była mi potrzebna. W jedynce też mozna było przejśc całą grę jedną postacią(tak jak BG można dwoma i to bez problemu), ale w drugiej części było jakoś tak lajtowo.

_________________
May the force be equal mass times acceleration.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 1:08:00 
Offline
Villentretenmerth
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07.08.2004 @ 23:26:02
Posty: 5236
Lokalizacja: Konin
Tomasz pisze:
Kotor II to była dla mnie porażka.


Nie zgadzam się. Gra jest dobra.

Tomasz pisze:
Może gdyby dopracowano fabułę i wywalono kilka przydługich momentów to fajniej by się grało.


Mnie się grało wybitnie dobrze. Ale fabularnie to faktycznie mogło byc lepiej.

[...]
Tomasz pisze:
(ten brzydki pan, niby taki straszny, chyba nawet mnie nie drasnął,


Prawda. Największa szydera KOTOR II. Koleś miał być kozak, a to szczawik zaledwie był...

Tomasz pisze:
pani na końcu też szybko sadza w majtkach się zapaliła).


Hmm, to jednak u mnie odwrotnie. Mnie się zapaliło tu i tam...

Tomasz pisze:
Kotor I to był klasyk. Chyba sobie przejdę jeszcze kiedyś po ciemnej stronie mocy ];>.


No jak mogłeś przejść tą grę tylko po wrażej stronie słabych Jedi??

Narsil pisze:
I choć faktycznie zakończenie jest raczej gorsze, to jako całość "dwójka" IMO pożera pierwszego KOTOR-a na śniadanie.


... Udam, że nie słyszałem ;P

_________________
Pomyślcie tylko. Bycie ateistą w depresji jest przesrane: nie ma po co żyć, nie ma po co umierać. ;/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 1:42:02 
Offline
Myszowór
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13.02.2003 @ 16:26:44
Posty: 1082
Lokalizacja: z tysiąca i jednej nocy
Może przepakowałem swoją postać ; ). Miałem tyle force pointów i hit pointów, że już właściwie o nic się nie martwiłem. Do tego naprawdę szybka regeneracja. Cały czas biegałem z włączonym force enlightenment (speed, valor i defence na maksa). Jak jakaś większa ekipa mnie atakowała to aplikowałem im force push i force storm (consular chyba też dostawał force focus - trudniejsze testy obronne przeciwko jego mocom). Niedobitki wycinałem ręcznie. Do tego miałem flurry na najwyższym poziomie i wszystkie weapon focusy na miecz świetlny dostępne dla weapon mastera. W sumie wyszło tak jak zamierzałem - świetne moce i równie świetne umiejętności w walce wręcz. Czasami tylko żałowałem, że jeden lightsaber jest już passe ; ). Oczywiście ciuszki też robiły swoje - już nie pamiętam jakie graty miałem, ale na pewno jakiś fajny płaszczyk, rękawice jakieś wszczepy (na 3 poziomie były już rewelacyjne, np. regeneracja, albo kilka pkt. do zręczności), pewnie coś na force immunity.

_________________

We are such stuff
As dreams are made on...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 11:09:50 
Offline
Dijkstra
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16.04.2006 @ 22:20:39
Posty: 9301
Lokalizacja: poznański sztejtl
Zgodzę się z jednym: Darth Nihilus to cienias. ( chociaż wam chyba o Siona chodziło?)

Co do fabuły, pozwolę się nie zgodzić. W KOTOR I mocne punkty fabuły to przede wszystkim objawienie prawdziwej natury Revana i sam koniec gry na Star Forge. IMO duża (za duża!) część fabuły gry to przede wszystkim typowe dla D&D szukanie Supermegauberartefaktu aby pokonać Hiperultrauberbossa. ;-) Co nie znaczy, że była zła! Po prostu była mniej skomplikowana. To raz.

W sprawie przepakowania postaci: u mnie się to nie zdarzyło. A właściwie zdarzyło się raz.... w KOTOR I gdzie Gwiezdną Kuźnię wyczyściłem Jedi Consularem praktycznie sam jeden. W "dwójce" przez większość gry faktycznie przeszedłem jak nóż przez masło, ale na Malachor V w akademii Trayi było raczej ciężko. Gdyby nie Force Crush ( faktycznie trochę przegięta) byłoby krucho. Może dlatego, że nie awansowałem na Sith Lorda?

Cytuj:
Może gdyby dopracowano fabułę


Dopracować fabułę można by było przede wszystkim na samym końcu, który faktycznie jest nieciekawy, reszta gry jest pod tym względem w porządku.

Cytuj:
i wywalono kilka przydługich momentów to fajniej by się grało.


Że tak powiem: hem? Gra i tak jest już za krótka, co tu wycinać?

i na koniec...

Cytuj:
Kotor II to była dla mnie porażka.


Nie przesadzasz? Jak na razie to widzę u ciebie dwa zarzuty: niedopracowana fabuła i za silna postać. To chyba troszkę za mało na "porażkę".

EDIT: Aha, oba KOTOR-y mają jedną, niewybaczalną wadę: BRAK trybu multi. Cholera, chciałbym się z kimś pociąć mieczami świetlnymi. :-( A Jedi Outcast i Jedi Academy nie lubię.

_________________
Casual master race!
Kylo Ren is my favourite Disney princess.
Równanie Nowackiej-Zandberga: 7,55 + 3,62 = 0


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 12:11:02 
Offline
Myszowór
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13.02.2003 @ 16:26:44
Posty: 1082
Lokalizacja: z tysiąca i jednej nocy
Wczoraj pisałem na chybcika i nie rozwinąłem swojego wątku. Po prostu KOTOR II mi się nie podobał. Już sam początek był nudny, a później wcale niebyło lepiej. Nie pamiętam już dokładnie całej gry, ale wiem, że zamotałem się w kilku nudnych miejscach i fabuła za nic nie chciała się posunąć do przodu. Siedziałem przed kompem i biegałem po tych levelach w poszukiwaniu jednej osoby, z którą trzeba zagadać, aby akcja posunęła się do przodu.

KOTOR I miał kilka fajnych zwrotów akcji, większą różnorodność, kilka ciekawych światów (właściwie wszystkie, oprócz planety z rybkami). Szczególnie podobało mi sie Tatooine, Kasshyk i Korriban. Właściwie to nudziło mi się tylko na taris (gdzieś tak w połowie) i u rybek. Resztę przeszedłem z przyjemnością. KOTOR II to była całkiem inna gra, i jak na mój gust, gorsza. Moja subiektywna opinia.

_________________

We are such stuff
As dreams are made on...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 14:09:29 
Offline
Dijkstra
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16.04.2006 @ 22:20:39
Posty: 9301
Lokalizacja: poznański sztejtl
Wracając do Morrowinda. Może zanim zacznę znowu grać to powiem, co mi tam przeszkada i co mnie zniechęca. Przede wszystkim gubię się w tym gigantycznym świecie. Za ciężką cholerę nie mogę nikogo znaleźć, nawet ze wskazówkami i po godzinie gry boli mnie głowa. :-/ Poza tym na 256 mega RAM na dużych obszarach gra klatkuje i co chwila coś doczytuje. NA dodatek z początku może mnie ubić byle robak. Może teraz zacznę jeszcze raz i będę się posiłkował poradami forumowiczów którzy zęby zjedli na Morrowindzie.

Z innej beczki: czy ktoś tu gra w Unreal Tournament? Może mały "dedmeczyk" po sieci?

_________________
Casual master race!
Kylo Ren is my favourite Disney princess.
Równanie Nowackiej-Zandberga: 7,55 + 3,62 = 0


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 14:27:23 
Offline
Villentretenmerth
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03.09.2004 @ 11:38:26
Posty: 7402
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Morrowind gigantyczny? Olbrzmi był świat poprzedniej części Elder Scrolls, Daggerfall:). Morrowind jest tylko duży, a znacznie się kurczy, jak ma się już magiczne buty:). Nie wiem, jak pomóc tym, którzy nie mogą się w to wciągnąć, ja zachwyciłam się od razu. No i grałam na niezłym sprzęcie.
Narsil, każdego na początku zabija byle robal czy szczur. Ale wykorzystuj każdy taki atak, by poprawiać swoje umiejętności, kiedyś to w końcu zaprocentuje:). Mnie też zabijało wszystko, co spotkałam na swojej drodze, ale w końcu zostałam Arcymistrzynią Gildii Skrytobójców i teraz zabijam góra dwoma ciosami każdego przeciwnika;-)
Ech, muszę wreszcie skończyć tę grę, dawno w to nie grałam.

_________________
I will always need your love/Wish I could write it in the daily news
You, on the other hand, are a sweet little eclair on the outside and a pit bull on the inside- Charlaine Harris


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 14:39:16 
Offline
Vesemir
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16.04.2006 @ 20:04:23
Posty: 858
Lokalizacja: głównie Wrocław.
Ja chyba zacznę właśnie skrytobójcą;p Kumpel gra i mówi, że to najlepsza zabawa. Zaczynałem już grę magiem i wojownikiem. Czas na skrytobójcę;p Niech no się tylko ferie zaczną;p


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 14:41:25 
Offline
Villentretenmerth
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03.09.2004 @ 11:38:26
Posty: 7402
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Zabawa skrytobójcą jest owszem fajna, ale ja dziwna jestem, bo zwykle nie uciekam się do skrytobójczych metod pozbywania się przeciwnika, wolę dobry miecz i bezpośredni konrakt:)))

_________________
I will always need your love/Wish I could write it in the daily news
You, on the other hand, are a sweet little eclair on the outside and a pit bull on the inside- Charlaine Harris


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 14:41:40 
Offline
Dijkstra
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16.04.2006 @ 22:20:39
Posty: 9301
Lokalizacja: poznański sztejtl
arien pisze:
ale w końcu zostałam Arcymistrzynią Gildii Skrytobójców i teraz zabijam góra dwoma ciosami każdego przeciwnika;-)


Wiem, wiem. :-) CZytam sobie ten topic od początku, i kilka razy już czytałem jak daleko zaszłaś. Nie wiem konkratnie co to znaczy, ale brzmi imponująco :-P

On topic: jaką postacią najlepiej zacząć? Nastawioną na walkę, magię czy skrytobójcą?

_________________
Casual master race!
Kylo Ren is my favourite Disney princess.
Równanie Nowackiej-Zandberga: 7,55 + 3,62 = 0


Ostatnio zmieniony 21.01.2007 @ 14:43:07 przez Narsil, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 14:43:05 
Offline
Villentretenmerth
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03.09.2004 @ 11:38:26
Posty: 7402
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Ehem, powtarzam się, ale widać jaka jestem z siebie dumna;-). Wiedzisz, to pierwsza gra w jaką grałam, raczej nie jestem graczem:)))

Co do pytania- może spróbuj spellsword albo battlemage? Obie postacie to mieszanka wojownika i maga, łatwiejsze chyba na początek niż mag i skrytobójca.

_________________
I will always need your love/Wish I could write it in the daily news
You, on the other hand, are a sweet little eclair on the outside and a pit bull on the inside- Charlaine Harris


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 14:53:00 
Offline
Villentretenmerth
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29.01.2003 @ 16:25:54
Posty: 7116
Lokalizacja: Ankh-Morpork naszego świata/...
Najlepiej zacząć kimś kto potrafi walczyć... ale też nie jest to idealne rozwiązanie na później, bo w końcu możesz z każdego zrobić wielkiego wojownika.

Sugeruję coś takiego:

1. W umiejętnościach głównych jakąś dobrą broń - osobiście preferuję Długie Ostrze, ale może być Topór czy insze bronie obuchowe. Do tego... bo ja wiem ? Umiejętności magiczne nie zaszkodzą, nie zaszkodzi też jakiś typ zbroi.
2. W umiejętnościach pobocznych dałbym Przywrócenie i Alchemię - w ten sposób zdobędziesz stosunkowo łatwy dostęp do czarów i mikstur leczenia.
3. Co do odszukiwania miejsc, widziałem w necie mapy Morrowind, dość dokładne. Mogę poszukać. Po drugie - polecam użycie środków transportu, łodzi, łazików lub teleportów.

PS Morrowind nie jest tak wielki - ale zróżnicowany i całkiem nieźle IMHO pomyślany. Daggerfall, ten dopiero był gigantyczny ... z kolei teren z Oblivionie jest znacząco większy niż w Morrowind, ale z uwagi na zasięg widzenia, kształt prowincji i opcje szybkiej podróży kompletnie się tego nie czuje.

_________________
lɔlɔ̃... Mou lon, ogni agbe gne. Edji le djom!
Liga Niezwykłych Dżentelchamów + Brygada Malkawiańskich Cyklistów.

Gdy nastały jesienne dni
jeden drobny gest
zmienił widzenie świata


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21.01.2007 @ 16:01:52 
Offline
Rębacz z Crinfrid
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28.09.2005 @ 15:40:18
Posty: 1111
Lokalizacja: że znowu!
Niestety w grze jest wałek, który pozwala na pierwszym poziomie stać się super-hiper-megamasterem, co ma współczynniki na poziomie 10000000 i wszystko rozwala jednym ciosem, łącznie z łukiem, z którego strzela. Wystarczy pokombinować z miksturami. Nie jest to żaden cheat, po prostu zasady gry są tak skonstruowane i już. Po odkryciu tego odechciało mi się grać mimo, że i tak już wszystkich zabijałem jednym ciosem, dopakowywania się i byłem arcymistrzem czegoś tam i prawie najwyższym wodzem gdzieś tam. Kolega, któremu powiedziałem, jak się tak napakować wkurzył się na mnie i powiedział, że zabrałem mu radość grania, bo teraz żaden przedmiot z ze stałym efektem go nie bawi, skoro wie, że w zasięgu ręki jest moc praktycznie nieograniczona (Greven il Vec ginie, jak się na niego splunie).

_________________
"After more than 10 years on the frontlines of the public debate concerning
GMOs, I have learned that (...) rational arguments
are poor ammunition against the emotional
appeals of the opposition."
I. Potrykus


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14607 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 421, 422, 423, 424, 425, 426, 427 ... 974  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group