Wieża Błaznów

Dyskusje na tematy związane z Andrzejem Sapkowskim (i wiele innych)
Dzisiaj jest 02.10.2025 @ 10:06:24

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 15028 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 532, 533, 534, 535, 536, 537, 538 ... 1002  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 11:35:15 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.12.2002 @ 19:25:16
Posty: 10760
Lokalizacja: Chrząszczydrzewoszyce Powiat Łękołozy
M. Aurelius pisze:
Traktuję to jako przypamnienie, że ja mam stawiać... ;-)

i dobrze traktujesz :-)

_________________
All those moments will be lost in time...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 14:45:30 
Offline
Murderatrix
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07.06.2003 @ 19:39:10
Posty: 12936
Lokalizacja: Wrocław
Czytam teraz Diunę (Kroniki Amberu też czytam, a przynajmniej bardzo się staram ;)) i to jest zdecydowanie dobra książka. Nie wiem jakie będą dalsze części, ale w tej wszystko mi się podoba: pięknie zbudowany świat przedstawiony (który ktoś na okładce przyrównał do świata z LOTRa, powiecie pewnie, że przesadził, ale mnie pomysł i wykonanie pustynnej planety oraz tej dziwnej cywilizacji przypadły do gustu znacznie bardziej niż Śródziemia), kompozycja tekstu, bohaterowie i nade wszystko to, że książka jest ciekawa. Wywołuje orgazmy w prawym nadgarstku. :)
O tłumaczeniu Marszała, to nie potrafię wiele powiedzieć, bo nie widziałam oryginału. Niektóre słowa trochę dziwnie brzmią, ale nie trzeba się przynajmniej zastanawiać nad ich przeznaczeniem, jak było w przypadku tych łozizmów, o których pisaliście w "Tłumaczach.."

_________________
PCR, when you need to detect mutations
PCR, when you need to recombine
PCR, when you need to find out who the daddy is
PCR, when you need to solve a crime


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 15:37:03 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.12.2002 @ 19:25:16
Posty: 10760
Lokalizacja: Chrząszczydrzewoszyce Powiat Łękołozy
Joanka pisze:
(O tłumaczeniu Marszała) niektóre słowa trochę dziwnie brzmią, ale nie trzeba się przynajmniej zastanawiać nad ich przeznaczeniem, jak było w przypadku tych łozizmów, o których pisaliście w "Tłumaczach.."

nie wywołuj wilka z lasu, bo przyjdą "fandomowcy" i się znów pokłócą ;-)

_________________
All those moments will be lost in time...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 20:09:20 
Offline
The One and Only
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25.09.2002 @ 0:30:50
Posty: 5820
Lokalizacja: National Nitpicking Center
Vanin pisze:
Czy ty naprawdę musisz mieć sto emotów na końcu??? Zresztą powinieneś mnie trochę już znać.

Kiedy właśnie z tobą mam zawsze problem. Niektórzy stawiają w pewnych sytuacjach emoty zawsze, niektórzy nigdy (np. PWC). A ty raz tak, raz siak.
Vanin pisze:
Alakhai pisze:
Po drugie, moim zdaniem "Dworzec Perdido" to w sumie nawet niezła książka - owszem, zdecydowanie nie tak genialna jak chcieliby ją widzieć niektórzy, ale na tle całości ukazującej się u nas fantastyki plasuje się moim zdaniem w górnych stanach średnich.

Zaraz, zaraz. Powinieneś dodać, że na tle ukazującej się u nas importowanej fantastyki. Albo jeszcze, importowanej zachodniej fantastyki. Wtedy mogę się zgodzić.

Co do importowanej zgoda. W kwestii importowanej zachodniej wolę się nie wypowiadać, bo z fantastyki wschodniej znam głównie Strugackich - poza nimi czytałem tylko kilka pojedynczych pozycji.
Vanin pisze:
Alakhai pisze:
W odróżnieniu od ciebie opisy mi się podobały, a szczególnie te preludia do poszczególnych rozdziałów, w których Yagharek opisuje Nowe Crobuzon. Bardzo ładne i plastyczne.

Ajajaj... To tylko jego rozbuchana wyobraźnia dawała o sobie znać. Niestety te opisy były zupełnie oderwane od zasadniczego wątku. Zbędne po prostu, gdyż stanowiły "późnobarokowy odpust", jak niektórzy tutaj zwykli mawiać.

No nie, tu się nie zgodzę. Kwestia "podobały się/nie podobały się" to głównie DGCC, ale z tym oderwaniem od zasadniczego wątku i zbędnością to nie bardzo wiem, o co ci chodzi. Przecież one właśnie celowo nie były wstawione w główne wątki, tylko stanowiły wydzielone preludia do poszczególnych części książki - po to, żeby czytelnik mógł sobie stworzyć w głowie obraz świata zanim zagłębi się w osadzoną w nim akcję.
Vanin o woltach w końcówce pisze:
Isaaca owszem. Potworny koszmarek na koniec, za to w przypadku Yagharka tego wg mnie nie ma.

C'mon. Zauważ: Yag przychodzi do Isaaca, bo bardzo mu zależy na odzyskaniu możliwości latania. Tak bardzo, że godzi się na bardzo duże wyrzeczenia - najpierw cholernie długa i uciążliwa podróż przez pół znanego uniwersum, potem życie po kryjomu w nieznanym sobie mieście, sypianie po dachach, czajenie się po kątach, zdobywanie jedzenia w bliżej nieznany sposób i ogólna izolacja, a na dokładkę przez kontakty z Isaacem pakuje się w całą tę aferę z Ćmami. Po czym na samym końcu, gdy Isaac go olewa, Yag nagle dochodzi do wniosku, że zostanie w tym mieście, przystosuje się i zacznie traktować je jak swój dom, zamiast po prostu poszukać innego naukowca czy w ogóle jakiejś innej możliwości ponownego latania. Ja tam nie bardzo dostrzegam psychologiczną motywację takiego zwrotu.
Vanin pisze:
irytowały mnie lewackie poglądy autora.

Ciekawe, bo mnie jakoś niespecjalnie. Tzn. owszem, dostrzegałem ich przejawy, ale nie rzucały mi się w oczy na tyle jaskrawo, żeby zaczęły irytować.
Asl pisze:
Co do Mieville'a: zasadniczo zgadzam się z Alem.

Jak to szło? Great minds think alike ;-)
Asl pisze:
Chociaż część książki zdążyła mi już wywietrzeć z głowy :] Ech, Krzysiu, szkoda, że Cię nie będzie :)))

Ja też żałuję, ale nic na to nie poradzę - vis maior i tyle. A książkę mogę ci oddać np. przez Tarka & Keri, jeśli zależy ci na czasie.
Joanka o \"Diunie\" pisze:
O tłumaczeniu Marszała, to nie potrafię wiele powiedzieć, bo nie widziałam oryginału.

Oryginał mam, więc mogę ci pożyczyć.

_________________
I'm not dead yet.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 20:20:06 
Offline
Bloede Blath aen Laeke Dhromchla

Rejestracja: 17.10.2002 @ 11:59:59
Posty: 13943
Lokalizacja: ze stajenki
E, nie, to nie była żaluzja, na czasie mi nie zależy, bo nie mam zamiaru sobie na razie przypominać :))

_________________
ggadem lub emalią


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 20:23:56 
Offline
Babka Yarpena Zigrina
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26.10.2003 @ 20:03:01
Posty: 2786
Lokalizacja: Peninsula of Palm
Al pisze:
Asioł pisze:
Chociaż część książki zdążyła mi już wywietrzeć z głowy :] Ech, Krzysiu, szkoda, że Cię nie będzie :)))

Ja też żałuję, ale nic na to nie poradzę - vis maior i tyle. A książkę mogę ci oddać np. przez Tarka & Keri, jeśli zależy ci na czasie.

Ot, subtelność ;))) Asioł się starała być miła a ty tak od razu z grubej rury :PPP

Drażni mnie ten topik o Amberze, co go ciągle na wierzch wyciągacie, więc siedzę i w końcu czytam Drugie Kroniki. Ha!

_________________
I can be friendly when I desire to. Alas, desiring to be more intelligent does not make it so.
(Morrigan)

Nieśmiała Kraina Łagodności


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09.10.2004 @ 18:21:50 
Offline
Yarpen Zigrin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21.09.2002 @ 20:49:36
Posty: 2406
Lokalizacja: Warszawa
Przeczytałam Księżniczkę Pilipiuka (właśnie zabieram się za BB i oblizuje paluszki). O Melitele ! co to za fastfood literacki ! Niby czytałam bez przykrości, ale kompletnie nic we mnie nie zostało. Autor wykorzystał po raz kolejny pomysł z Kuzynek (i pewnie zaliczy czwartą nominację do Zajdla) i nie dodał zupełnie nic twórczego - ot dalsze przygody Stanisławy i jej kompanów. Mamy miłe i sympatyczne obrazy, jakiś pozór akcji ale to wszystko takie miałkie, takie zmarnowane.
spojlery:- Zarysowany w pierwszych scenach obraz nienanoszalnej posesji jest fascynujący, ale zmarnowany. gdy naszej bohaterce udaje się tam włamać praktycznie bez trudu.
- z wątku Murzynki kompletnie nic nie wynika

- faktycznie nienawiść do urzędników jest widzialna, ale fajnie byłoby gdyby Pilipiuk napisał te fragmenty trochę dokładniej - nie trzeba być specjalistą od administracji publicznej, żeby wiedzieć, że w Krakowie nie ma urzędu gminy (s. 10). Po czymś takim zaczyna się wątpić w wiarygodność przepisu na pigwówkę ze śliwowicą czy sposób wytwarzania broni.

Jak to dobrze, że czytałam pożyczone !

_________________
<b><i>Magdalaena</i></b>


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09.10.2004 @ 18:55:08 
Offline
Regis
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04.07.2003 @ 9:27:43
Posty: 1954
Lokalizacja: Brok
Magdalaena pisze:
Po czymś takim zaczyna się wątpić w wiarygodność przepisu na pigwówkę ze śliwowicą czy sposób wytwarzania broni.

Z tą bronią jest ok - trust me;) A, jak już chyba kiedyś tu pisałem, ujął mnie opis tego faceta, który wkładał zapalki w wyłaczniki od prasy. Też tak kiedyś robiłem, dlatego mogę wykonywać na palcach dzialania ułamkowe;)
Natomiast na miejscu tego gościa nie robiłbym bułatu - bo to przestarzała i badziewna technologia.

_________________
"Nie mogę się doczekać śmierci Fabienne. Ramirez wstąpi wtedy do klasztoru i będzie się biczowal dyscypliną do konca swych nedznych dni, ale trudno już, byle tylko flaki jej wygniły i dupą wyciekły." (c) by Cintryjka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09.10.2004 @ 19:23:28 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.12.2002 @ 19:25:16
Posty: 10760
Lokalizacja: Chrząszczydrzewoszyce Powiat Łękołozy
w ogóle to Pilipiuk to literatura lekka łatwa i przyjemna. Ale co w tym złego? Ja tam takiego czegoś właśnie potrzebuję i życzę sobie żeby było dostępne na rynku. Obok tych tam arcydzieł.
A błędy? Fakt, popełnił ich sporo, tych merytorycznych. Znam jednego takiego gościa, wizjonera który zapomina o szczegółach ;-) dlatego Pilipiukowi odpuszczam.

_________________
All those moments will be lost in time...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09.10.2004 @ 19:49:56 
Offline
Yarpen Zigrin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21.09.2002 @ 20:49:36
Posty: 2406
Lokalizacja: Warszawa
Blaireau pisze:
w ogóle to Pilipiuk to literatura lekka łatwa i przyjemna. Ale co w tym złego? Ja tam takiego czegoś właśnie potrzebuję i życzę sobie żeby było dostępne na rynku. Obok tych tam arcydzieł.
ale dla mnie to było lekkie i łatwe, ale niestety mało przyjemne. O taka Achaja jest przyjemna przy braku głębszego przesłania (zwłaszcza jak się wytnie wątek Mereditha jak w drugim tomie), ale Pilipiuk był tak lekki, że nawet nie poczułam jego smaku :-(
Blaireau pisze:
A błędy? Fakt, popełnił ich sporo, tych merytorycznych. Znam jednego takiego gościa, wizjonera który zapomina o szczegółach ;-) dlatego Pilipiukowi odpuszczam.
Ba – ale Pilipiuk nie jest wizjonerem.

_________________
<b><i>Magdalaena</i></b>


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09.10.2004 @ 20:12:11 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.12.2002 @ 19:25:16
Posty: 10760
Lokalizacja: Chrząszczydrzewoszyce Powiat Łękołozy
Magdalaena pisze:
Blaireau pisze:
w ogóle to Pilipiuk to literatura lekka łatwa i przyjemna.
ale dla mnie to było lekkie i łatwe, ale niestety mało przyjemne. O taka Achaja jest przyjemna przy braku głębszego przesłania.

I tu niestety trafiamy na kwestię różnicy gustów. Ja Achaję odłożyłem po kilkudziesięciu stronach i jakoś nie mamochoty wracać. Jakieś takie prostackie to było..ale rzecz gustu indywidualnego. Trudno.
Magdalaena pisze:
ale Pilipiuk nie jest wizjonerem.

wizjonerem nie, ale jak dla mniw wystarczy.

_________________
All those moments will be lost in time...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09.10.2004 @ 20:33:52 
Offline
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17.09.2003 @ 13:24:37
Posty: 299
Lokalizacja: z dupy
Pilipiuk to by był "fajny", gdyby się opamiętał i poprzestał na 3 tomach o Jakubie.

_________________
"Zmiany, zmiany, zmiany "


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09.10.2004 @ 22:25:31 
Offline
Evangelina Parr
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.09.2002 @ 19:20:38
Posty: 31741
Lokalizacja: z miejsca zwanego Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata
Od trzech tomów o Jakubie osobliwie wolę dwa tomy o kuzynkach Kruszewskich ;)) Wędrowycz jest dobry dawkowany. W formie XL powoduje ziewanie.

Przeczytałem "Wiedźmikołaja". Bezbłędny, dość brutalny jak na PTerry'ego, ale czyta się jednym tchem. Śmierć rządzi, nawet ze sztuczną brodą i poduszką imitującą brzuch ;))) Swoją drogą niechcący (?) wyszedł tu Pratchettowi mały moralitet na temat dziecięcej wiary i dziecka w dorosłych. 9,5/10

_________________
Czułe pozdrowienia! Co cię gniecie?
* * *
Pies, który szczeka, jest niedogotowany - przysłowie chińskie.


THIS IS NOT A LOVE SONG


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10.10.2004 @ 10:37:37 
Offline
Król Dezmod
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08.05.2004 @ 15:09:27
Posty: 3054
Lokalizacja: Osiris
Wieki temu mówiłam, że "Wiedźmikołaj" jest bezbłędny :) Jedna z lepszych historii ze Świata Dysku :)

_________________
Are you playing with me, Cleric?
Komitet Obrony Styropianowych Głazów i Rozbujanej Kamery


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10.10.2004 @ 15:49:49 
Offline
Villentretenmerth
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03.09.2004 @ 11:38:26
Posty: 7402
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Ja też dawno wychwalałam tę ksiązkę, jakkolwiek w oryginale:). Teraz sami widzicie, że naprawdę jest genialna:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 15028 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 532, 533, 534, 535, 536, 537, 538 ... 1002  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group