Wieża Błaznów

Dyskusje na tematy związane z Andrzejem Sapkowskim (i wiele innych)
Dzisiaj jest 02.10.2025 @ 10:06:55

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 15028 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 531, 532, 533, 534, 535, 536, 537 ... 1002  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 07.10.2004 @ 19:58:31 
Offline
BiałyPłomień Tańczący Na Modemach Wrogów
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20.09.2002 @ 18:06:43
Posty: 6856
Lokalizacja: Wzgórek św. Nowotki
micz: <i>Wie ktoś czy "Upadłe anioły", są powiązane z "Modyfikowanym węglem"?</i>

Modyfikowany to pierwsza część z Takeshim. Imho jak najbardziej powiązane :) Nie ma ciągłości akcji, co najwyżej pojedyńcze wzmianki w Upadłych o tym co działo się w Modyfikowanym. I imho od tego zacznij, lepiej poznasz bohatera.

micz: <i>jesli ktos juz czytał to jakie wrażenia?</i>

Czytam i jak na razie jest całkiem nieźle, choć powieść wydaje się być bardziej statyczna od Modyfikowanego. Ale znając tę książkę, 'Upadłe Anioły' kupiłem w ciemno.

_________________
The infection has been removed
The soul of this machine has improved


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 07.10.2004 @ 20:25:04 
Offline
Rębacz z Crinfrid
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06.08.2003 @ 23:07:52
Posty: 1505
Vanin pisze:
Oti pisze:
Ale były też perełki jak choćby postać Tkacza.

Mógłbyś to rozwinąć?

Filozofia i system wartości Tkacza. Wiem, że pisząc o obcych rasach autor ma zawsze szerokie pole do popisu, ale jakieś tam naleciałości ludzkiej psychiki zawsze będą. Mieville stworzył idealnie amoralną istote, o tyle że to określenie nie w tym konkretnym przypadku nie ma sensu. Jeszcze wykazuje czasami coś jakby poczucie humoru (postać znaczy) I być może tak, że model postaci Tkacza wystąpił w wiecej niż jednej książce ale ja tych ksiażek nie czytałem. Dawniej czytałem głównie fantasy, tam ciekawych bohaterów uświadczysz jeszcze mniej. Tak, wiem co sądzisz o stosunku inteligencji do oceny tej książki ;)

Rywalizację między Tkaczem a Ćmami (jako element fabuły) autor spieprzył, prawda.

Zarzuty swoje do tej książki zawarłeś w kilku różnych miejscach, z tymi powyżej zgadzam się, ale na bogów, podobało mi się mimo tych wad.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 1:22:59 
Offline
The One and Only
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25.09.2002 @ 0:30:50
Posty: 5820
Lokalizacja: National Nitpicking Center
Vanin pisze:
Ja tam bezczelnie twierdzę, że im kto inteligentniejszy, tym bardziej jest rozczarowany tym panem. I słusznie, bo rewelacją to on może być, ale w Ameryce. Ale nie u nas.

Przesadzasz podwójnie. Po pierwsze, obrażasz w ten sposób całkiem sporo osób, wliczając w to Jacka Dukaja. Po drugie, moim zdaniem "Dworzec Perdido" to w sumie nawet niezła książka - owszem, zdecydowanie nie tak genialna jak chcieliby ją widzieć niektórzy, ale na tle całości ukazującej się u nas fantastyki plasuje się moim zdaniem w górnych stanach średnich.
Vanin pisze:
Oti pisze:
Ale były też perełki jak choćby postać Tkacza.

Mógłbyś to rozwinąć? Bo poza tym, że wyglądał jak mutant popromienny i porozumiewał się jak paralityk, nic mnie nie zachwyciło. A wręcz uważam to akurat za pomyłkę, w przeciwieństwie np. do tej "sztucznej inteligencji".

Zylion razy bardziej wolę Tkacza niż tę nieszczęsną "sztuczną inteligencję", a tak w ogóle to dużo bardziej przeszkadzali mi Piekielni. Ale o tym nieco niżej.
Vanin pisze:
Do "Dworca..." mam dosyć dużo zarzutów. Rozwlekłe opisy, fatalni bohaterowie, totalnie spieprzone zakończenie i parę innych spraw. Jedyną zaletą Mieville'a jest wyobraźnia, tyle że trzeba ją jeszcze umieć wykorzystać na coś produktywnego, a nie na bezsensowny pokaz.

Ja to widzę odrobinę inaczej. W skrócie najważniejsze plusy i minusy "Dworca Perdido" (moim zdaniem, rzecz jasna):

Plusy:
1) Bez wątpienia największym plusem jest niesamowita wyobraźnia Mieville'a, rozmach w tworzeniu świata, pomysłowość i odejście od w tej kwestii od stereotypów. Za kreację świata piątka z plusem.
2) W odróżnieniu od ciebie opisy mi się podobały, a szczególnie te preludia do poszczególnych rozdziałów, w których Yagharek opisuje Nowe Crobuzon. Bardzo ładne i plastyczne.
3) Fajne jest też to, że w funkcjonowaniu miasta widać różne przyziemne, ale bardzo prawdziwe w naszym realnym świecie elementy - wykłócanie się o pieniądze na badania naukowe, tłumienie zamieszek, korupcja władzy itd.

Minusy:
1) Fabuła jest niestety dość prosta i stereotypowa. Może nie jest zła, ale spodziewałem się czegoś bardziej wyrafinowanego.
2) Zakończenie jest rzeczywiście do dupy. Sprawia wrażenie pisanego na kolanie, poza tym jest tak nieprawdopodobne psychologicznie, że szkoda słów. Nijak nie widzę uzasadnienia do takich wolt w wykonaniu Isaaca i Yagharka, jakie obaj wywinęli w końcówce.
3) Ja rozumiem, że czytanie fantastyki wymaga zawieszenia niewiary na kołku, ale są jednak pewne granice. Pół biedy z różnymi steampunkowymi rozwiązaniami, pal diabli magię, taumaturgię i co tam jeszcze - w końcu to fantastyka, więc akceptuję. Jednak w momencie pojawienia się sztucznej inteligencji (automat sprzątający, Rada Konstruktów itd.) moje wzmocnione kołki zaczęły trzaskać jeden po drugim. Wprawdzie żaden ze mnie naukowiec, ale nawet mnie się to wydało bardzo mocno naciągane.
4) Tobie przeszkadzał Tkacz - mnie się akurat podobał (mniej więcej zgadzam się z Otim w tej kwestii). Za to zupełnie niepotrzebnym elementem są moim zdaniem Piekielni. Pewnie to DGCC, ale mnie demony i diabły do tego wszystkiego po prostu nie pasują. Pojawienie się Ambasadora odebrałem mniej więcej tak, jakby nagle wyskoczył John Cleese i ogłosił, że teraz będzie coś z zupełnie innej beczki.

Podsumowując: moim zdaniem całkiem niezła książka, ale zachwyty, nagrody itd. to chyba jednak lekka przesada. Nie żałuję, że przeczytałem, ale jakiś ósmy cud świata to raczej nie jest.

P.S. Bardzo drażnił mnie tłumacz, który część nazw własnych poprzekładał, a część zostawił w oryginale. Moim zdaniem albo w lewo, albo w prawo - taka mieszanina jest wkurzająca.

_________________
I'm not dead yet.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 8:29:27 
Offline
Dijkstra
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21.09.2002 @ 18:26:22
Posty: 9371
Alakhai pisze:
Przesadzasz podwójnie. Po pierwsze, obrażasz w ten sposób całkiem sporo osób, wliczając w to Jacka Dukaja.

Czy ty naprawdę musisz mieć sto emotów na końcu??? Zresztą powinieneś mnie trochę już znać.
Alakhai pisze:
Po drugie, moim zdaniem "Dworzec Perdido" to w sumie nawet niezła książka - owszem, zdecydowanie nie tak genialna jak chcieliby ją widzieć niektórzy, ale na tle całości ukazującej się u nas fantastyki plasuje się moim zdaniem w górnych stanach średnich

Zaraz, zaraz. Powinieneś dodać, że na tle ukazującej się u nas importowanej fantastyki. Albo jeszcze, importowanej zachodniej fantastyki. Wtedy mogę się zgodzić.
Alakhai pisze:
2) W odróżnieniu od ciebie opisy mi się podobały, a szczególnie te preludia do poszczególnych rozdziałów, w których Yagharek opisuje Nowe Crobuzon. Bardzo ładne i plastyczne.

Ajajaj... To tylko jego rozbuchana wyobraźnia dawała o sobie znać. Niestety te opisy były zupełnie oderwane od zasadniczego wątku. Zbędne po prostu, gdyż stanowiły "późnobarokowy odpust", jak niektórzy tutaj zwykli mawiać.
Alakhai pisze:
3) Fajne jest też to, że w funkcjonowaniu miasta widać różne przyziemne, ale bardzo prawdziwe w naszym realnym świecie elementy - wykłócanie się o pieniądze na badania naukowe, tłumienie zamieszek, korupcja władzy itd.

Fajne, owszem, ale chyba powinniśmy się zdecydować, czy piszemy powieść, w której główną zaletą będą rzadkie opisy życia codziennego, czy główny bądź co bądź wątek. Mieville tutaj poległ, ale to jest wg mnie jego typowy problem. On za bardzo lubi dygresje i mało znaczące szczególiki. Analogiczny zabieg występuje w "The Scar" - opisy pływającego miasta są niesamowite, podczas gdy główny wątek potwornie kuleje. Razem z bohaterami zresztą.
Alakhai pisze:
1) Fabuła jest niestety dość prosta i stereotypowa. Może nie jest zła, ale spodziewałem się czegoś bardziej wyrafinowanego.

Stereotypowa to może nie, ale nie jest wciągająca.
Alakhai pisze:
2) Zakończenie jest rzeczywiście do dupy. Sprawia wrażenie pisanego na kolanie, poza tym jest tak nieprawdopodobne psychologicznie, że szkoda słów. Nijak nie widzę uzasadnienia do takich wolt w wykonaniu Isaaca i Yagharka, jakie obaj wywinęli w końcówce

Isaaca owszem. Potworny koszmarek na koniec, za to w przypadku Yagharka tego wg mnie nie ma.
Alakhai pisze:
3) Ja rozumiem, że czytanie fantastyki wymaga zawieszenia niewiary na kołku, ale są jednak pewne granice. Pół biedy z różnymi steampunkowymi rozwiązaniami, pal diabli magię, taumaturgię i co tam jeszcze - w końcu to fantastyka, więc akceptuję. Jednak w momencie pojawienia się sztucznej inteligencji (automat sprzątający, Rada Konstruktów itd.) moje wzmocnione kołki zaczęły trzaskać jeden po drugim. Wprawdzie żaden ze mnie naukowiec, ale nawet mnie się to wydało bardzo mocno naciągane.

No akurat mnie bardziej naciągany wydawał się Tkacz, ale akurat zawieszenie niewiary w moim przypadku nie trzeszczało.
Alakhai pisze:
Za to zupełnie niepotrzebnym elementem są moim zdaniem Piekielni. Pewnie to DGCC, ale mnie demony i diabły do tego wszystkiego po prostu nie pasują. Pojawienie się Ambasadora odebrałem mniej więcej tak, jakby nagle wyskoczył John Cleese i ogłosił, że teraz będzie coś z zupełnie innej beczki.

Dokładnie. U Mieville'a nie ma żadnego humoru, a tu nagle dostajemy ambasadora. W zestawieniu z całością jest to tak kompletnie "od czapy", że aż zęby bolą.
Alakhai pisze:
P.S. Bardzo drażnił mnie tłumacz, który część nazw własnych poprzekładał, a część zostawił w oryginale. Moim zdaniem albo w lewo, albo w prawo - taka mieszanina jest wkurzająca.

Tłumacz akurat mi nie doskwierał, bo czytałem w oryginale. O wiele bardziej irytowały mnie lewackie poglądy autora. Nie lubię idiotów.

_________________
Przekonanie o własnej ważności doprowadziło mnie do kompleksu Boga

W wieku 6 lat chciałem zostać kucharką, gdy miałem 7 - Napoleonem. Odtąd moja ambicja, podobnie jak moja mania wielkości nie przestawały rosnąć


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 8:48:17 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.12.2002 @ 19:25:16
Posty: 10760
Lokalizacja: Chrząszczydrzewoszyce Powiat Łękołozy
Yao pisze:
Alakhai pisze:
Ty popatrz lepiej, kto jest autorem tego wpisu w biblioNETce :-) Jo'Asia często dostaje różne dziwne rzeczy przed premierą, więc niewykluczone, że i tym razem tak było.


esensja.pl, no widzę -co trzeba zrobić żeby mieć takie wtyki i dostawać ksiązki wcześniej ;)

trzeba się zapisać do "polskiego fandomu". Jest tylko jeden ból zęba - oni się bez przerwy kłócą ;-)

_________________
All those moments will be lost in time...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 8:55:48 
Offline
Regis
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04.07.2003 @ 9:27:43
Posty: 1954
Lokalizacja: Brok
Blaireau pisze:
Yao pisze:
Alakhai pisze:
Ty popatrz lepiej, kto jest autorem tego wpisu w biblioNETce :-) Jo'Asia często dostaje różne dziwne rzeczy przed premierą, więc niewykluczone, że i tym razem tak było.

esensja.pl, no widzę -co trzeba zrobić żeby mieć takie wtyki i dostawać ksiązki wcześniej ;)

trzeba się zapisać do "polskiego fandomu". Jest tylko jeden ból zęba - oni się bez przerwy kłócą ;-)

Możesz jeszcze zostać recenzentem Fahrenheita. W tym wypadku zapisywanie się do "polskiego fandomu" jest niekonieczne, a nawet niewskazane. Kłócimy się we własnym zakresie:P:P:P
Vramin pisze:
Czytam i jak na razie jest całkiem nieźle, choć powieść wydaje się być bardziej statyczna od Modyfikowanego. Ale znając tę książkę, 'Upadłe Anioły' kupiłem w ciemno.

Jest fabularnie inna. I to liczę na wielki plus dla Morgana - nie uległ pokusie stworzenia następnej części w tych samych klimatach, aczkolwiek rzecz dzieje się w tym samym uniwerum. Dość dobrze określił to Grzegorz Szulc - o ile "Modyfikowany..." to cyber+czarny kryminał, to "Upadłe.." to cyber+Czas Apokalipsy;)
Ale, jak dla mnie, Morgan to największe odkrycie importowanej fantastyki ostatnich lat. Nie jakiś tam Mieville, z całym szacunkiem dla JD :P:P:P
Ale Jacek lubi misterne systemy, a ja lubię, jak się nap****ją;)

_________________
"Nie mogę się doczekać śmierci Fabienne. Ramirez wstąpi wtedy do klasztoru i będzie się biczowal dyscypliną do konca swych nedznych dni, ale trudno już, byle tylko flaki jej wygniły i dupą wyciekły." (c) by Cintryjka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 9:05:44 
Offline
Dijkstra
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21.09.2002 @ 18:26:22
Posty: 9371
pacek pisze:
Nie jakiś tam Mieville, z całym szacunkiem dla JD :P:P:P

Prości ludzie, proste rozrywki :)))
pacek pisze:
Ale Jacek lubi misterne systemy, a ja lubię, jak się nap****ją;)

Czy w związku z tym mogę liczyć na jakąś solidną napierdalankę w drugiej części "Złej piosenki"? :))))

_________________
Przekonanie o własnej ważności doprowadziło mnie do kompleksu Boga

W wieku 6 lat chciałem zostać kucharką, gdy miałem 7 - Napoleonem. Odtąd moja ambicja, podobnie jak moja mania wielkości nie przestawały rosnąć


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 9:45:50 
Offline
Normalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.03.2004 @ 0:09:35
Posty: 4595
Lokalizacja: Vindobona
Alakhai pisze:
Po pierwsze, obrażasz w ten sposób całkiem sporo osób, wliczając w to Jacka Dukaja.

Ustalmy jedną sprawę, JD nie jest ogólnie uznanym autorytetem. Jego książki wielu ludzi nudzą, a jego poglądy są nieznanie i nieszczególnie obchodzą...Nie tylko mnie.

_________________
A jutro znów pójdziemy na całość za to wszystko co się dawno nie udało za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały za marzenia które w chmurach się rozwiało za kolegów których jeszcze paru nam zostało


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 10:04:31 
Offline
Bloede Blath aen Laeke Dhromchla

Rejestracja: 17.10.2002 @ 11:59:59
Posty: 13943
Lokalizacja: ze stajenki
Co do Mievielle'a: zasadniczo zgadzam się z Alem. Chociaż część książki zdążyła mi już wywietrzeć z głowy :] Ech, Krzysiu, szkoda, że Cię nie będzie :)))

_________________
ggadem lub emalią


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 10:21:13 
Offline
A teraz wymyśl sobie coś fajnego
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22.09.2002 @ 23:20:56
Posty: 13851
Lokalizacja: Jelenia Góra
Jacek Dukaj uchodzi za cenionego pisarza sf i recenzenta więc jednak w dziedzinie fantastyki chyba jest autorytetem ogólnie uznanym IMVHO.

_________________
O czarach co cierpliwe są i łaskawe, nie szukają poklasku
a nawet - w co uwierzyć trudno - nie unoszą się pychą
plugawe języki mówiły, że już ich nie ma.



Strona domowa Stelli i Kamila


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 11:13:55 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.12.2002 @ 19:25:16
Posty: 10760
Lokalizacja: Chrząszczydrzewoszyce Powiat Łękołozy
Vanin pisze:
Prości ludzie, proste rozrywki

..proste rozrywki to często najlepszy sposób na odreagowanie :-) ja na ten przykład pasjami uwielbiałem kiedyś Benny'ego Hilla oglądać i zarykiwać się ze śmiechu z tych głupotek.
Obecnie pracy łba na najwyższych obrotach i stresu mam dość w pracy, w domu wolę sobie poczytać Pilipiuka i posłuchać Vivaldiego, Kitaro czy inszego Oldfielda. Wyciszenie.
Każdemu wg potrzeb.

_________________
All those moments will be lost in time...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 11:19:12 
Offline
Dijkstra

Rejestracja: 03.10.2002 @ 7:28:55
Posty: 7594
Lokalizacja: Sośnia Góra
Właśnie Borsuku, ja już o tym też pisałem. Dla mnie literatura, w głównej mierze, ma mieć charakter rozrywkowy. Oczywiście doceniam książki które swoim wizjonerstwem, albo znajomością jakiegoś zagadnienia, potrafią powalić na kolana. I czasami się daję powalić. Ale generalni, chcę czytając, słuchając, oglądając odpoczywać.

_________________
Pozdrawiam
Jacek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 11:21:36 
Offline
Normalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.03.2004 @ 0:09:35
Posty: 4595
Lokalizacja: Vindobona
Blaireau pisze:
Każdemu wg potrzeb.

Bolszewik ;-P

_________________
A jutro znów pójdziemy na całość za to wszystko co się dawno nie udało za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały za marzenia które w chmurach się rozwiało za kolegów których jeszcze paru nam zostało


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 11:29:10 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.12.2002 @ 19:25:16
Posty: 10760
Lokalizacja: Chrząszczydrzewoszyce Powiat Łękołozy
M. Aurelius pisze:
Blaireau pisze:
Każdemu wg potrzeb.

Bolszewik ;-P

pogadamy o tym przy najbliższym spotkaniu

Jacek, to właśnie dobrze, że przypominamy, bo wyjdzie na to że tu sama haute culture ;-)

_________________
All those moments will be lost in time...


Ostatnio zmieniony 08.10.2004 @ 11:33:30 przez Borsuk, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08.10.2004 @ 11:31:40 
Offline
Normalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.03.2004 @ 0:09:35
Posty: 4595
Lokalizacja: Vindobona
Traktuję to jako przypamnienie, że ja mam stawiać... ;-)

_________________
A jutro znów pójdziemy na całość za to wszystko co się dawno nie udało za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały za marzenia które w chmurach się rozwiało za kolegów których jeszcze paru nam zostało


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 15028 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 531, 532, 533, 534, 535, 536, 537 ... 1002  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group