Wieża Błaznów

Dyskusje na tematy związane z Andrzejem Sapkowskim (i wiele innych)
Dzisiaj jest 02.10.2025 @ 10:09:53

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 15028 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 480, 481, 482, 483, 484, 485, 486 ... 1002  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 23.08.2004 @ 9:09:13 
Offline
Normalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.03.2004 @ 0:09:35
Posty: 4595
Lokalizacja: Vindobona
Wiesz, dla mnie to zupełnie inna literatura. U Hammeta czy Chandlera nie masz w zasadzie szans rozpoznać sprawcę, bo będzie tekst: schowałem karteczkę do kieszeni" a w finale dopiero dowiadujemy się, że był to kwit z pralni pana hu-sing-lu. U Christie masz niby wszystkie fakty w ręku, przynajmniej autorka stara się w finałowej scenie wmówic czytelnikowi, że to jedyna mozliwa interpretacja. Więc oprócz trupów niec nie wiąże ze sobą tych nurtów. Nawet opisy socjologiczne, interesujące zarówno u Christie, jak i w amerkańskim czarnym kryminale są inne co do formy (sposobu opisu społeczeństwa) jak i treści (materii opisywanej czyl tegoz społeczeństwa)
Bliższy Chandlerowskiemu Marlowe'owi jest wiedźmin w Kwestii Ceny, niźli Herkules Poiriot w Morderstwie w Orient Ekspress.

_________________
A jutro znów pójdziemy na całość za to wszystko co się dawno nie udało za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały za marzenia które w chmurach się rozwiało za kolegów których jeszcze paru nam zostało


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23.08.2004 @ 9:30:07 
Offline
Regis
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04.07.2003 @ 9:27:43
Posty: 1954
Lokalizacja: Brok
Zamorano pisze:
Co nie zmienia faktu, że Chandler i w ogóle amerykański czarny kryminał niszczy Christie i angielską powieśc detektywistyczną w pierwszym starciu o kilka klas.

Klasyczną angielską powieść detektywistyczną to i owszem. Zresztą, imho w porownaniu z Conan Doyle'm Christie to regres - bo to tylko wybrane aspekty gatunku, skupienie się na zagadce jako takiej, i nic poza tym.
Ale tak całkiem źle nie jest, bo moje ostatnie odkrycie (Lee Child) to chyba też Angol;)
M. Aurelius pisze:
Bliższy Chandlerowskiemu Marlowe'owi jest wiedźmin w Kwestii Ceny, niźli Herkules Poiriot w Morderstwie w Orient Ekspress.

No i bardzo misternie waść to wywiodłeś;) Mogę się przejmować czy wzruszać wiedźminem, kukiełki mnie nie interesuja.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23.08.2004 @ 10:09:26 
Offline
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.09.2002 @ 10:55:25
Posty: 324
Lokalizacja: Warszawa
RenfiA pisze:
Tom Clancy "Polowanie na `Czerwony Październik`"

Czy ktoś czytał?? Jaka opinia/? Mam zamiar przeczytać, bo znajomy mi tą książkę bardzo poleca..

:)


Był film, może zacznij od niego?

_________________
Yen-dza Lioness.
***
Są rzeczy, które albo rozumie się w lot, nawet bez słów, albo nigdy się ich nie zrozumie (A.S)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23.08.2004 @ 14:15:15 
Offline
Murderatrix
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20.09.2002 @ 18:24:13
Posty: 14122
Lokalizacja: Bielsko-Biała
gotrek pisze:
Włąśnei skończyłem Artura Baniewicza "Gdzie księżniczek brak cnotliwych: - 3 część cyklu o czarokrążcy.Wszystkimi 3 częściami jestem mile roczarowany. Spodziewałem się potężnej chały - a dostałem dobrej jakości fantasy.

Naprawdę? Czytałam pierwszy tom i zupełnie mnie nie wzięło. Względnie podobało mi się jedynie ostatnie opowiadanie... Całość jakby sztuczna, na siłę stylizowana na Sapkowskiego, aż zgrzytało od wymuszonego humoru (oceniając ogół, zdarzały się lepsze kawałki).

_________________
Z poważaniem, Donna Ezena Capo di tutti capi Nazguli Ortografii
And when your heart begins to bleed, you're dead and dead, indeed.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23.08.2004 @ 18:02:57 
Offline
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05.08.2004 @ 17:57:25
Posty: 360
Lokalizacja: ... zielony dom ...
Lioness pisze:
Był film, może zacznij od niego?

Wiem, że był film.. I nawet jakiś czas temu leciał w TV, ale specjalnie go nie oglądałam..

_________________
" ... Wędrówka życiem jest człowieka ... "


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23.08.2004 @ 21:43:02 
Offline
Yarpen Zigrin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21.09.2002 @ 20:49:36
Posty: 2406
Lokalizacja: Warszawa
gotrek pisze:
Włąśnei skończyłem Artura Baniewicza "Gdzie księżniczek brak cnotliwych: - 3 część cyklu o czarokrążcy.Wszystkimi 3 częściami jestem mile roczarowany. Spodziewałem się potężnej chały - a dostałem dobrej jakości fantasy.
Ezena pisze:
Naprawdę? Czytałam pierwszy tom i zupełnie mnie nie wzięło. Względnie podobało mi się jedynie ostatnie opowiadanie... Całość jakby sztuczna, na siłę stylizowana na Sapkowskiego, aż zgrzytało od wymuszonego humoru (oceniając ogół, zdarzały się lepsze kawałki).
Wiesz Ezena, ja miałam to dokładnie odwrotnie – ja zaczęłam od tego opowiadania – „Smoczy pazur” bodajże w „Fantasy” i naprawdę mi się podobało. Takie sprytne, lekko kryminalne z miłym klimatem. Owszem stylizowane na ASa , ale w końcu iluż z naszych współczesnych pisarzy potrafi się całkowicie uwolnić od widma wiedźmina ?
Poszłam za ciosem i kupiłam dwa pierwsze tomy o Debrenie i nawet skusiłam się na mainstremową „Górę Trzech Szkieletów” i z każdą kolejną było coraz gorzej. „Drzymalski przeciw Rzeczpospolitej” przeczytałam z biblioteki i księżniczki również czeka ten los.
Autor się powtarza – ma jeden pomysł i podaje nam go w kilkunastu odsłonach każdej gorszej od poprzedniej :-(
Obawiam się, że jeszcze trochę i będę w stanie sporządzić kompletny życiorys pana Baniewicza i zapis jego służby wojskowej. Również bohaterka płci żeńskiej we wszystkich jego książkach występuje praktycznie ta sama (czy autor ma żonę ?) i spotkanie jej po raz kolejny nie dostarcza zbyt wiele pozytywnych wrażeń.
To prawie jak Maria Szyszkowska, która wydała kilka podręczników umieszczając w nich przemieszane te same akapity.
O ile jeszcze skomplikowane relacje psychologiczne bohaterów mogłyby być ciekawe (gdyby się nie powtarzały) to Baniewicz nie radzi sobie kompletnie z większymi szamotaninami i walkami w których bierze udział kilku bohaterów. Nigdy nie wiadomo do końca kto krzyknął, kto uderzył ....

_________________
<b><i>Magdalaena</i></b>


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23.08.2004 @ 21:56:49 
Offline
Murderatrix
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20.09.2002 @ 18:24:13
Posty: 14122
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Czyli moje postanowienie o darowaniu sobie dalszych tomów jest słuszne ;)
Magdalaena pisze:
Owszem stylizowane na ASa , ale w końcu iluż z naszych współczesnych pisarzy potrafi się całkowicie uwolnić od widma wiedźmina ?

Nie chodzi o uwolnienie się od Wiedźmina, chodzi o stylizację na siłę bo się sprzeda (mnie zaciekawił opis tyłówki, nawiązujący do Wiedźmina właśnie). Stylizację nieudaną.

_________________
Z poważaniem, Donna Ezena Capo di tutti capi Nazguli Ortografii
And when your heart begins to bleed, you're dead and dead, indeed.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23.08.2004 @ 23:39:07 
Offline
Yarpen Zigrin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21.09.2002 @ 20:49:36
Posty: 2406
Lokalizacja: Warszawa
Ezena pisze:
Nie chodzi o uwolnienie się od Wiedźmina, chodzi o stylizację na siłę bo się sprzeda (mnie zaciekawił opis tyłówki, nawiązujący do Wiedźmina właśnie). Stylizację nieudaną.
Chodziło mi o stylizację w opowiadaniu „Smoczy pazur” (jedynym moim zdaniem udanym), która prezentowała się milutko. Potem przypominała nachalne zżynanie.

A co do widma wiedźmina – to przyznajcie sami, że prawie każdy* współczesny autor fantasy pisząc odnosi się do twórczości ASa – w ten lub w inny sposób.
Może to polegać na prawie bezpośrednich nawiązaniach - „Wrzesień”, „Achaja” (pierwsza scena z Siriusem) albo na bohaterze, który mógłby przyczepić sobie na piersi tabliczkę „NIE JESTEM WIEDŹMINEM” – Morddimer Piekary, Wędrowycz Pilipuka, właśnie Debren Baniewicza

* osoby urażone określeniem „prawie każdy” mogą je sobie zamienić na mniej znaczące.

_________________
<b><i>Magdalaena</i></b>


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24.08.2004 @ 12:23:06 
Offline
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07.11.2002 @ 17:35:27
Posty: 322
Lokalizacja: tam, gdzie rosną poziomki
Czy warto kupić "Śniadanie u Tiffany'ego"? Rodzice nie chcą wyłożyć kasy, musiałabym naruszyć swoje oszczędności... ;) A muszę kupić Vonneguta za tydzień.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24.08.2004 @ 12:29:39 
Offline
Normalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.03.2004 @ 0:09:35
Posty: 4595
Lokalizacja: Vindobona
Kisążka jest inna niż film. Bohaterka nie jest szalona, to wyrafinowana k. I nie ma hepiendu. Ale to cieniutkie, wiec nie jestem pewien czy opłaca się, ja na taniej ksiażce znalazłem

_________________
A jutro znów pójdziemy na całość za to wszystko co się dawno nie udało za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały za marzenia które w chmurach się rozwiało za kolegów których jeszcze paru nam zostało


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24.08.2004 @ 12:51:29 
Offline
Wiedźmin

Rejestracja: 24.04.2003 @ 10:59:37
Posty: 630
Filmu nie widziałem. Ale rzeczywiście cieniutkie to (objętościowo) i szczerze mówiąc mnie nie zachwyciło. Wolałbym zdecydowanie np. podobnych rozmiarów 24h z życia kobiety Zweiga.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24.08.2004 @ 14:58:26 
Offline
Król Dezmod
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.02.2004 @ 18:48:06
Posty: 3024
Lokalizacja: z południa. Mysłowice.
L. Buczkowski "Czarny potok" już po raz czwarty i za każdym razem płaczę i mam delirę wzmagającą się.

_________________
Intermedium skończone. Zachodnia Strona Bramy skończona. Pluskwa i Ćma - również. ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24.08.2004 @ 15:20:14 
Offline
Babka Yarpena Zigrina
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08.05.2003 @ 1:43:07
Posty: 2577
Lokalizacja: Uniwersum Bemowo
Yennefer_z_Vengerbergu pisze:
Czy warto kupić "Śniadanie u Tiffany'ego"? <ciach>

Moim subiektywnym zdaniem - warto :)

_________________
Wszystkie drogi prowadzą na Haymarket :)

you and me, and the devil makes three


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24.08.2004 @ 16:14:53 
Offline
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07.11.2002 @ 17:35:27
Posty: 322
Lokalizacja: tam, gdzie rosną poziomki
Chyba faktycznie poszukam w antykwariacie jakowymś... Kurcze, kasy szkoda. I tak musze pomyśleć, gdzie książki upchnąć. Kilka wielkich dzieł leży sobie na kupce i co jakiś czas wszystko mi na głowę spada. A to naprawdę "ciężka" literatura! ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24.08.2004 @ 16:35:47 
Offline
Bloede Blath aen Laeke Dhromchla

Rejestracja: 17.10.2002 @ 11:59:59
Posty: 13943
Lokalizacja: ze stajenki
Maciej Popis o \"Śniadaniu...\" pisze:
Filmu nie widziałem.

Oj, polecam :)) Cudna Audrey Hepburn :))

_________________
ggadem lub emalią


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 15028 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 480, 481, 482, 483, 484, 485, 486 ... 1002  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group