Wieża Błaznów

Dyskusje na tematy związane z Andrzejem Sapkowskim (i wiele innych)
Dzisiaj jest 02.10.2025 @ 9:24:06

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 15028 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 381, 382, 383, 384, 385, 386, 387 ... 1002  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 01.05.2004 @ 22:42:33 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej

Rejestracja: 22.09.2002 @ 19:29:02
Posty: 11233
Lokalizacja: Legnica/Kraków
Po prostu mial pecha. Ja nie cierpię Anieli, bo była podła, za co ją los (jakże słusznie) pokarał Bernardem - już samo nazwisko - Żeromski - było zlowieszcze:P

_________________
Występny Wartowniku! Cintryjka chwali książkę! Bym miał pieniądze, to bym se chyba, normalnie, kupił, tak mnie to zaszokowało ;) - Ben

siekierka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01.05.2004 @ 22:44:02 
Offline
Murderatrix

Rejestracja: 16.10.2003 @ 21:46:27
Posty: 3280
Lokalizacja: Ilion
Nie, nie, nie. Los ją niesłusznie nagrodził Bernardem. ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01.05.2004 @ 22:45:38 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej

Rejestracja: 22.09.2002 @ 19:29:02
Posty: 11233
Lokalizacja: Legnica/Kraków
No, w sumie to jemu też należy współczuć - sprowadziła go do roli niańki i gosposi - koguta domowego?:P

_________________
Występny Wartowniku! Cintryjka chwali książkę! Bym miał pieniądze, to bym se chyba, normalnie, kupił, tak mnie to zaszokowało ;) - Ben

siekierka


Ostatnio zmieniony 01.05.2004 @ 22:48:08 przez Cintryjka, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01.05.2004 @ 22:46:31 
Offline
Normalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.03.2004 @ 0:09:35
Posty: 4595
Lokalizacja: Vindobona
Żeromski jest nachalny, brak mu taktu. Niezbyt inteligentny. Zupełnie inni ale siebie warci. szkoda tylko dzieci...

_________________
A jutro znów pójdziemy na całość za to wszystko co się dawno nie udało za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały za marzenia które w chmurach się rozwiało za kolegów których jeszcze paru nam zostało


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01.05.2004 @ 22:58:33 
Offline
Próba Traw

Rejestracja: 30.04.2004 @ 0:16:52
Posty: 61
Lokalizacja: Poznań właściwie
Mówiąc, że Nerwus jest całkiem do rzeczy miałem na myśli, właśnie to, że ciekawa postać. A nie fakt, że mój ulubiony. Despota? Ale w porównaniu z Tuniem to i tak całkiem nieźle. Zreszta moim skromnym zdaniem, Nutria potrzebuje silnego faceta. Choć fakt, że nie despoty.Fanklub Roberta Rojka? No właśnie znów krecha na moim koncie, bo ja za nim za bardzo nie przepadałem. Z Robertów Rojków, to ja wole tego bez "k", zresztą ostatnio znów oglądanego.
Ale Nutria jest bardzo symatyczną postacią. Zresztą moze tu nie chodzi o postacie, ale o sposób pisania.

O prof. Dmuchawiec jest super. I żal mi było Ewy Jedwabińskiej. Dlatego "Opium w Rosole" było super. Kreska zresztą też w porządku dziewczyna.

A marzenia d'Artagnana? Otóż merechal de camp, to stopień odpowiadający generałowi brygady (marszałek polowy). Faktycznie były jeszcze wyższe stopnie. Stopień zwykłego marszałka był wyższy. A Tureniusz współczesny d'Artagnanowi otrzymał stopień wielkiego marszałka. Ale w sumie to nie wiem dokładnie. Muszę kiedyś to sprawdzić.

A śmierć Portosa? I w ogóle cała hisotria przyjaźni pod koniec. D'Artagnan przeszedł samego siebie.

Swoją droga czytaliście kiedyś taki artykulik Łysiaka o muszkieterach? Tylko gdzie on był... I w ogóle super było to oddanie żołnierzy dla niego. Podobni epokazane w jakze beznadziejnym pod wieloma innymi względami filmie "Człowiek w żelaznej masce" z boskim Leo w roli Ludwika XIV.

_________________
"Postać dumna, w rysach męstwo i stałość, wzrok orli, który dreszczem przenikał, sposób mówienia jasny i zwięzły, dar rozkazywania, jednym wejrzeniem oszacowania podwładnego, wszystko w czem cechowało wodza" Tomasz Potocki o Chłopickim


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01.05.2004 @ 23:03:21 
Offline
Normalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.03.2004 @ 0:09:35
Posty: 4595
Lokalizacja: Vindobona
Cytuj:
A Tureniusz współczesny d'Artagnanowi otrzymał stopień wielkiego marszałka.
- Macdowell pisał: Najwyżaszy marszłek Francji (jak pewnie pamiętasz)ale w encyklopedii nie ma tego tytyłu... Ciekawe czy Foch też dostał.
Cytuj:
Robertów Rojków, to ja wole tego bez "k",
- tak jakobici są OK, a armia Królewska i Katolicka Panu przeszkadza ;)

_________________
A jutro znów pójdziemy na całość za to wszystko co się dawno nie udało za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały za marzenia które w chmurach się rozwiało za kolegów których jeszcze paru nam zostało


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02.05.2004 @ 13:05:43 
Offline
Yarpen Zigrin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21.09.2002 @ 20:49:36
Posty: 2406
Lokalizacja: Warszawa
Dyskusja muszkietorowo - jezycjadowa jest boska ...

Przeczytałam JT - dlaczego taki krótki ????
Dobrze, że autorka nie pokazaywała nam wszystkich starych bohaterach tylko skoncentrowała się na Borejkach, którzy wypadają jak zwykle rozkosznie.
Scena z żarówką rządzi !
Chociaz rozmowa Ignacego Borejki (czy według Was Arthura Weasley nie jest do niego podobny ?) z Fryderykiem tez jest boska
Muszę przynać, ze od począatku domyslałam się dlaczego bohaterka nosi zielony kapelusik :-(
A moja ulubiona bohaterką była Robrojkówna - najbardziej konkretna i sensowna

_________________
<b><i>Magdalaena</i></b>


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02.05.2004 @ 13:22:39 
Offline
Wiedźmin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20.01.2004 @ 20:13:52
Posty: 626
Lokalizacja: Lublin/Kraków
Rzeczywiście, Ingacy trochę przypomina Artura Weasley'a, w ogóle Borejkowie i Weasley'owie mają w sobie podobne ciepło (ale ja i tak wolę Borejków:)) A Ignacy jest chyba bardziej oderwany od rzeczywistości, u Artura to tylko zwykła obsesja:P
Natomiast co do ulubionej bohaterki, to trudno mi sie zdecydować. Łatwiej mi określić, kogo nie darzę zbytnią sympatią - Bernarda, Bebe, Tygrysa...

_________________
Jestem prawie nieletnia


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02.05.2004 @ 13:29:22 
Offline
Normalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.03.2004 @ 0:09:35
Posty: 4595
Lokalizacja: Vindobona
Cytuj:
Weasley'owie mają w sobie podobne ciepło
- jacy Łezlejowie???

_________________
A jutro znów pójdziemy na całość za to wszystko co się dawno nie udało za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały za marzenia które w chmurach się rozwiało za kolegów których jeszcze paru nam zostało


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02.05.2004 @ 13:34:46 
Offline
Wiedźmin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20.01.2004 @ 20:13:52
Posty: 626
Lokalizacja: Lublin/Kraków
M. Aurelius pisze:
Cytuj:
Weasley'owie mają w sobie podobne ciepło
- jacy Łezlejowie???

to są jeszcze jacyś inni?:)

_________________
Jestem prawie nieletnia


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02.05.2004 @ 13:36:22 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej

Rejestracja: 22.09.2002 @ 19:29:02
Posty: 11233
Lokalizacja: Legnica/Kraków
Widać, że nie miałeś styczności z HP:)

_________________
Występny Wartowniku! Cintryjka chwali książkę! Bym miał pieniądze, to bym se chyba, normalnie, kupił, tak mnie to zaszokowało ;) - Ben

siekierka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02.05.2004 @ 13:37:40 
Offline
Normalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23.03.2004 @ 0:09:35
Posty: 4595
Lokalizacja: Vindobona
Nie znam żadnego Artyura Łezleja który miałby jakieś ciepło. Chyba, że Welligtonowi gorąco się robiło, gdy Francuzi przełamywałi jego szyki pod Waterloo.

_________________
A jutro znów pójdziemy na całość za to wszystko co się dawno nie udało za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały za marzenia które w chmurach się rozwiało za kolegów których jeszcze paru nam zostało


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02.05.2004 @ 16:12:04 
Offline
Villentretenmerth
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29.01.2003 @ 16:25:54
Posty: 7116
Lokalizacja: Ankh-Morpork naszego świata/...
Przepraszam za wtręt ale cciałbym tylko dorzucić trzy grosze o książce, którą dostałem wczoraj.
Junichi Saga
"Japonia. Wspomnienia z czasów jedwabiu i słomy."

Autor ur. w 1941 pracuje jako lekarz w mieście Tsuchiura. Książka to zapis wspomnień jego pacjentów dotyczących życia w mieście i na wsi japońskiej w okresie mniej więcej 1900- 1930, w sumie kilkadziesiąt kilkustronnicowych tekstów, pogrupowanych według kilku tematów, jak życie w mieście czy Rybacy i przewoźnicy.

Krótko: opowieści są ciekawe i dają obraz życia w Japonii kilkadziesiąt lat temu - diametralnie różny od dzisiejszego, w niektórych przypadkach bliski Japonii średniowiecznej.
Dodatkowym plusem są ilustracje Susumu Saga, ojca autora, związane tematycznie z okresem którego dotyczy książka.

Dla mnie lektura fascynująca.

_________________
lɔlɔ̃... Mou lon, ogni agbe gne. Edji le djom!
Liga Niezwykłych Dżentelchamów + Brygada Malkawiańskich Cyklistów.

Gdy nastały jesienne dni
jeden drobny gest
zmienił widzenie świata


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02.05.2004 @ 19:29:51 
Offline
Murderatrix

Rejestracja: 16.10.2003 @ 21:46:27
Posty: 3280
Lokalizacja: Ilion
Santa pisze:
Swoją droga czytaliście kiedyś taki artykulik Łysiaka o muszkieterach? Tylko gdzie on był...

No właśnie, gdzie? We "Francuskiej ścieżce" jest rozdział o Dumasie, może to to?
Karolina pisze:
Rzeczywiście, Ingacy trochę przypomina Artura Weasley'a, w ogóle Borejkowie i Weasley'owie mają w sobie podobne ciepło (ale ja i tak wolę Borejków:)) A Ignacy jest chyba bardziej oderwany od rzeczywistości, u Artura to tylko zwykła obsesja:P

W każdym razie obaj unoszą się w obłokach, z wdziękiem zostawiając dom i dziatwę na głowie żony. :-/ Z Weasleyów najbardziej lubię Charliego - to znaczy lubiłabym, gdyby było o nim więcej. ;-)))


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03.05.2004 @ 8:33:52 
Offline
Próba Traw

Rejestracja: 30.04.2004 @ 0:16:52
Posty: 61
Lokalizacja: Poznań właściwie
Może to znów gryps, ale jako wciąz nowy mam prawo udawać głupka więc co mi tam...

Pomylili Ci się Marcusie Weasley'owie z Wellesley'ami...:)

A ten artykuł o muszkieterach to był w takim czymsiś, co sie zwało "Łysiak na łamach". Chyba... Była tam opisana historia historycznego pierwowzoru d'Artagnana, który zwał sie Karol de Betz i pochodził rzecz jasna z Gaskonii. Był natomiast nieco "późniejszy w czasie", bo urodzony w 1611 roku. Tak wiec w czasie walk pod La Rochelle i o bastion św. Gerwazego (to było dopiero coś, a nie jakieś tam Wandejczyki!) miałby 15 lat! Tak więc Dumas nieco go odmłodził...
Natomiast sam d'Artagnan też jest postacią auttentyczną, przewija sie m. in. w wyd. w Polsce biografiach Ludwika XIV m. in u Magdziarza. Tylko czy on i Karol de Betz to ta sama posatc. Tego u diabła nie wiem. U diabła za przeproszeniem pań, choć po czytaniu Sapkowsiego to chyba nie mam za co przepraszać. Ale jak mawiają o sobie moi kumple z wojskowości "kulturalni z nas zboczeńce" wiec też sie staram, jako jeden z nich. Noblese oblige, czy jakoś tak (to tak apropos rewolucji).
Cytuj:
tak jakobici są OK, a armia Królewska i Katolicka Panu przeszkadza ;)


Ejże chłopaku wybacz, ale cieżko abym kochał Cesarza i króla Ludwika XVIII jednocześnie... To se ne da... Ale ciąg dalszy w brytolach...

Aha szkoda tylko, że ojciec Borejko był pacyfistą. Ale w sumie to do niego pasuje...

_________________
"Postać dumna, w rysach męstwo i stałość, wzrok orli, który dreszczem przenikał, sposób mówienia jasny i zwięzły, dar rozkazywania, jednym wejrzeniem oszacowania podwładnego, wszystko w czem cechowało wodza" Tomasz Potocki o Chłopickim


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 15028 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 381, 382, 383, 384, 385, 386, 387 ... 1002  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group